61 855 24 45

Sukcesy

Czy potrzebuję pełnomocnika?

prawnik od odszkodowańKażda osoba poszkodowana musi odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie: czy potrzebuję pełnomocnika? Korzystanie z pomocy prawnika (nawet na etapie postępowania sądowego) nie jest wymagane przez prawo. Sprawy odszkodowawcze nie są jednak zazwyczaj proste, wymagają rozległej, dogłębnej znajomości prawa, a ubezpieczyciele często mnożą przeszkody, przedłużają terminy i często nie wypłacają pełnych odszkodowań. Zwracając się o pomoc do specjalisty wyrównujecie Państwo swoje szanse w starciu z prawnikami ubezpieczycieli o uzyskanie należnych Państwu pieniędzy. Zyskują także Państwo czas i spokój, który straciliby Państwo na utarczki z ubezpieczycielem.

Dlaczego warto powierzyć sprawę EVENTUM?

Poniżej prezentujemy przykładowe sprawy z naszej wieloletniej praktyki.
W większości opisanych spraw Klienci zgłaszali się do nas już po otrzymaniu decyzji ubezpieczyciela o odmowie wypłaty odszkodowania albo decyzji ubezpieczyciela o wypłacie odszkodowania, które zdaniem ubezpieczyciela było w odpowiedniej wysokości, a w rzeczywistości było zaniżone. Sukces w trudnej, skomplikowanej sprawie jest dla nas źródłem szczególnej satysfakcji. Podejmujemy także sprawy, w których ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania lub zaniżył jego wysokość, a także gdy Klient był już wcześniej reprezentowany przez innego pełnomocnika.

Potrafiliśmy pomóc naszym Klientom, doprowadzając do uchylenia decyzji odmownych i wypłaty pełnych odszkodowań, uzyskując wielokrotnie wyższe odszkodowania niż przyznane pierwotnie przez ubezpieczycieli.

Dane Klientów zostały zmienione.

Wypadki komunikacyjne

odszkodowanie dla pieszego z OC77-letnia Pani Wanda doznała poważnych obrażeń w wypadku komunikacyjnym, wskutek którego straciła wzrok w jednym oku oraz cierpi na zaburzenia równowagi. PZU S.A. wypłacił 17.000 zł zadośćuczynienia. Klientka powierzyła sprawę EVENTUM, dzięki czemu wypłacona kwota zadośćuczynienia wzrosła do 75.000 zł. Sprawa o dalsze zadośćuczynienie i odszkodowanie jest obecnie w sądzie.

29-letni Pan Marek uczestniczył w wypadku samochodowym, w którym doznał złamania prawej ręki, barku oraz obojczyka. PZU S.A. przyznał 65.000 zł zadośćuczynienia. Interwencja EVENTUM pozwoliła na zwiększenie tej kwoty do 200.000 zł.

Pan Artur, kierując samochodem służbowym, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo, wskutek czego doznał obrażeń ciała. Obecna na miejscu wypadku policja nie stwierdziła winy kierującego. Dzięki interwencji EVENTUM Pan Artur uzyskał odszkodowanie z polisy ubezpieczenia OC pojazdu służbowego, którego był kierowcą.

Pani Ola, pasażerka motocykla, uległa wypadkowi z winy kierującego motocyklem. Wskutek wypadku doznała złamań ręki, nogi oraz urazów klatki piersiowej. Wypłacone przez ubezpieczyciela odszkodowanie wyniosło 230.000 zł.

odszkodowanie za złamanie nogiPan Marcin (46 lat) uczestniczył jako kierowca w wypadku komunikacyjnym. Doznał skręcenia kręgosłupa szyjnego i lędźwiowego oraz urazów obu kolan. Concordia TUW wypłaciło 1.900 zł odszkodowania. Ponieważ Pan Marcin uznał wypłaconą kwotę za zaniżoną, powierzył sprawę EVENTUM. Uzyskaliśmy dopłatę kwoty ponad 30.000 zł, po czym sprawa skierowana została na drogę sądową, celem uzyskania dalszego odszkodowania. Ostatecznie po zakończeniu sprawy sądowej odszkodowanie wyniosło łącznie ponad 50 tys. zł.

Pani Monika kilkanaście lat temu jako pasażerka ucierpiała w wypadku komunikacyjnym. Od tego czasu otrzymywała od TUiR WARTA S.A. rentę w wysokości 300 zł miesięcznie. Po interwencji EVENTUM kwota renty zwiększona została do 1.550 zł miesięcznie. Klientka otrzymała także 26.400 zł tytułem wyrównania zaległych świadczeń rentowych.

Pani Ida będąc w podeszłym wieku doznała w kolizji drogowej urazu barku. PZU SA, który ubezpieczał sprawcę odmówił Pani Idzie zapłaty zadośćuczynienia i zwrotu kosztów leczenia, gdyż zdaniem PZU SA brak było normalnego związku pomiędzy szkodą a zdarzeniem. Mimo naszego odwołania PZU SA nie zmienił stanowiska. Wobec braku zmiany stanowiska przez PZU SA na korzyść poszkodowanej sprawę skierowaliśmy do Sądu. Po zakończeniu sprawy sądowej PZU SA zapłacił nie tylko zadośćuczynienie za krzydę, zwrócił całe koszty leczenia, ale zapłacił także pełne koszty procesu oraz odsetki za zwłokę w zapłacie odszkodowania – łącznie ponad 48.000,00 zł

Pani Agnieszka w wypadku komunikacyjnym doznała skrętnego urazu kręgosłupa szyjnego, stłuczenia głowy, klatki piersiowej oraz brzucha. Pani Agnieszka wniosła do ubezpieczyciela sprawcy wypadku o zapłatę na jej rzecz kwoty 30.000 tytułem zadośćuczynienia za krzywdę. TUiR WARTA S.A. wypłaciło zadośćuczynienie w kwocie 15.000 zł. Pani Agnieszka odwoływała się od decyzji ubezpieczyciela, ale niestety bez pozytywnego rezultatu. Po naszym przystąpieniu do sprawy skierowaliśmy sprawę do sądu. Sąd zasądził na rzecz Pani Agnieszki dalsze zadośćuczynienie w kwocie 15.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami za trzy lata zwłoki oraz zwrot kosztów procesu.

odszkodowanie za potrącenie na pasachPani Dorota w wypadku komunikacyjnym doznała obrażeń ciała w postaci złamania kości ramiennej oraz złamania kości łonowej prawej. PZU SA jako ubezpieczyciel sprawcy wypadku wypłacił Pani Dorocie 26.830 zł odszkodowania i zadośćuczynienia. Po niemalże dwóch latach od wypadku Pani Dorota powierzyła nam sprawę w celu zweryfikowania wysokości otrzymanego odszkodowania. W wyniku podjętych przez nas działań łączna kwota odszkodowania i zadośćuczynienia wypłacona przez ubezpieczyciela na rzecz Pani Doroty wzrosła do kwoty 80.000 zł.

Pan Wiesław w wypadku samochodowym uszkodził samochód oraz doznał obrażeń ciała. Policja ustaliła, że winę za spowodowanie wypadku ponosi kierujący drugim pojazdem, a także jego nr rejestracyjny, ale nie udało się ustalić danych kierowcy, który porzucił samochód i zbiegł z miejsca wypadku. Ubezpieczyciel OC pojazdu odmówił odszkodowania wskazując, że nie ustalono kto jest winny zdarzenia i zażądał przedstawienia prawomocnego wyroku skazującego sprawcę. Odwołanie EVENTUM doprowadziło ostatecznie do wypłaty odszkodowania.

Generali TU S.A. wypłaciło poszkodowanej w wypadku komunikacyjnym za uraz kręgosłupa szyjnego tylko 2 tys. zł zadośćuczynienia za krzywdę i 400 zł zwrotu kosztów leczenia uznając, że jest to odpowiednie i pełne odszkodowanie. Ubezpieczyciel odmówił zapłaty na rzecz poszkodowanej wyższego zadośćuczynienia (dalszych 23 tys. zł), zwrotu kosztów prywatnego leczenia i opieki (2,8 tys. zł) oraz utraconych dochodów (16 tys. zł). Po dwuletnim procesie uzyskaliśmy dla naszej Klientki wyrok zasądzający dla niej od ubezpieczyciela pełne odszkodowanie wraz z ustawowymi odsetkami za zwłokę w łącznej kwocie ponad 56 tys. zł plus 7 tys. zwrotu kosztów procesu (prawomocny wyrok SR w Szamotułach z dnia 26.09.2013 r. sygn. akt I C 135/11/2).

TUiR Allianz Polska SA wypłaciło Panu Krzysztofowi zadośćuczynienie za krzywdę za złamanie nogi w wypadku na motocyklu w kwocie 11 tys. zł. W imieniu Pana Krzysztofa skierowaliśmy pozew przeciwko ubezpieczycielowi o zapłatę wyższego odszkodowania. Prawomocnym wyrokiem z dnia 19.12.2013 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa  (sygn. akt I C 1461/12) uznał racje naszego Klienta, iż wypłacone dotychczas przez ubezpieczyciela zadośćuczynienie jest nieodpowiednie i tym samym zasądził od Allianz na rzecz naszego Klienta dalsze zadośćuczynienie w kwocie 15 tys. zł z odsetkami ustawowymi za zwłokę w zapłacie odszkodowania – łącznie ponad 19 tys. zł plus pełny zwrot kosztów procesu.

Hestia wypłaciła Poszkodowanej 30 tys. zł zadośćuczynienia za krzywdę doznaną wskutek obrażeń ciała powstałych w wyniku wypadku drogowego. Poszkodowana uznała tę kwotę za zaniżoną i nieodpowiednią do rozmiaru Jej krzywdy. W imieniu Poszkodowanej prowadziliśmy ponad dwuletni proces sądowy o zapłatę pełnego zadośćuczynienia za krzywdę. Ubezpieczyciel w toku procesu, tak samo jak na etapie przedsądowym, twierdził, iż wypłacone 30 tys. zł jest kwotą odpowiednią, a dalsze roszczenia powódki o wyższe zadośćuczynienie są bezpodstawne. Wyrokiem z dnia 14.10.2014 r. Sąd Okręgowy w Częstochowie ( I C 81/12) zasądził dla Poszkodowanej od pozwanego ubezpieczyciela dalsze 70 tys. zł zadośćuczynienia ponad wcześniej wypłacone 30 tys. zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w zapłacie pełnego odszkodowania. Wyrok jest prawomocny i został zrealizowany przez ubezpieczyciela. Z odsetkami Poszkodowana otrzymała łącznie dalsze 100 tys. zł ponad wcześniej wypłacone przez ubezpieczyciela 30 tys. zł zadośćuczynienia.

W dniu 17.02.20105 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu oddalił apelację ubezpieczyciela od wyroku Sądu Rejonowego w Poznaniu, który w dniu 05.08.2014 r. zasądził od pozwanego ubezpieczyciela na rzecz naszej Klientki 52 tys. zł zadośćuczynienia ponad wypłacone wcześniej przez ubezpieczyciela 18 tys. zł. Ubezpieczyciel twierdził, iż 18 tys. zł to odpowiednia kwota zadośćuczynienia za złamanie kości udowej z ubezpieczenia OC sprawcy wypadku. Poszkodowana nie zgadzała ię z tym i zleciła nam pozwanie ubezpieczyciela o zapłatę pełnego odszkodowania. Proces trwał 1,5 roku. Oprócz ww. kwoty głównej ubezpieczyciel zapłaci także odsetki ustawowe za ponad dwa lata zwłoki oraz koszty procesu. Wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 17.02.2015 r. jest prawomocny (sygn. akt XV Ca 1323/14).

Wypadki ze skutkiem śmiertelnym

odszkodowanie za śmierć bliskiej osoby

PZU S.A. odmówił Pani Wiktorii i jej dzieciom jakiegokolwiek odszkodowania i zadośćuczynienia za śmierć męża w wypadku komunikacyjnym. Ubezpieczyciel twierdził, że odszkodowanie nie przysługuje z uwagi na toczącą się sprawę karną. PZU S.A. wskazał ponadto, że jeżeli do wypadku doszło przed dniem 3 sierpnia 2008 r., żadne zadośćuczynienie najbliższym zmarłego nie przysługuje. Po skierowaniu sprawy do sądu, PZU S.A. dobrowolnie wypłacił kwotę 70 tyś. zł odszkodowania. Proces zakończył się prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego, który zasądził od PZU S.A. dalszą kwotę 904.000 zł zadośćuczynienia, odszkodowania, renty oraz tytułem odsetek ustawowych. Łączne odszkodowanie uzyskane od PZU S.A. wyniosło zatem ponad 974.000 zł.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku wyrokiem z dnia 28.01.2016 r. (sygn. V ACa 387/15) utrzymał w mocy rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego w Bydgoszczy, przyznające naszym Klientom: żonie oraz dwójce małoletnich dzieci ofiary wypadku komunikacyjnego, łączną kwotę 570 tys. zł odszkodowania i zadośćuczynienia, powiększoną o odsetki ustawowe w wysokości 315 tys. zł. Uwzględniając kwotę 130 tys. zł, wypłaconą przez pozwanego PZU S.A. jeszcze w postępowaniu likwidacyjnym, tzn. przed wytoczeniem powództwa, łączna uzyskana kwota wyniosła 1 milion i 15 tys. złotych.

PZU S.A. odmówił rodzinie Pana Pawła, który zginął w wypadku drogowym wypłaty zadośćuczynienia i odszkodowania z polisy OC samochodu sprawcy wypadku. Ubezpieczyciel twierdził, iż śmierć Pana Pawła nie była normalnym następstwem wypadku. Po decyzjach odmownych ubezpieczyciela rodzina Pana Pawła powierzyła nam prowadzenie sprawy. W wyniku naszych działań udowodniliśmy, iż ubezpieczyciel nie miał racji – decyzja odmowna została uchylona i doprowadziliśmy do wypłaty na rzecz bliskich odszkodowania w kwocie ponad 550.000 zł.

PZU S.A. odmówił również rodzinie Pana Stefana, który zginął w wypadku drogowym wypłaty zadośćuczynienia i odszkodowania z polisy OC samochodu sprawcy wypadku. Ubezpieczyciel twierdził, iż najbliższym nic się na należy, ponieważ do wypadku doszło przez dniem 3 sierpnia 2008 roku, tj. przed nowelizacją kodeksu cywilnego. Po decyzjach odmownych ubezpieczyciela rodzina Pana Pawła powierzyła nam prowadzenie sprawy. W wyniku naszych działań udowodniliśmy, iż ubezpieczyciel nie miał racji – sąd zasądził na rzecz bliskich zadośćuczynienia, które wraz z odsetkami przekroczyły kwotę 430.000 zł.

Mąż Pani Weroniki został potrącony przez samochód w wyniku czego zmarł. Pani Weronika wniosła do PZU SA, który ubezpieczał samochód sprawcy wypadku o odszkodowanie i rentę. PZU SA odmówił wypłaty odszkodowania i zapłaty renty wskazując, że to nie kierowca samochodu, ale osoba trzecia ponosi winę za spowodowanie wypadku. Pani Weronika odwołała się od decyzji odmownej, a PZU SA podtrzymał stanowisko odmowne. Po dwóch latach od wypadku Pani Weronika powierzyła nam prowadzenie sprawy. Doprowadziliśmy do uchylenia decyzji odmownej, wypłaty odszkodowania w kwocie ponad 70.000 zł, a obecnie sprawa zawisła przed sądem w Poznaniu o dalsze odszkodowanie, zadośćuczynienie i renty dla wdowy i dzieci Poszkodowanego.

Pan Zenon, kierowca TIR-a, uległ śmiertelnemu zaczadzeniu w kabinie pojazdu podczas regulaminowego postoju. Pracodawca zmarłego nie poczuwał się do żadnej odpowiedzialności za skutki wypadku. Po skierowaniu roszczeń na drogę powództwa cywilnego, sąd przyznał żonie i synowi zmarłego blisko 500.000 zł tytułem zadośćuczynienia i odszkodowania.

Wyrokiem z dnia 5 sierpnia 2014 r. Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził na rzecz naszych Klientów – rodziców i siostry 26 letniego mężczyzny, który zginął w wypadku komunikacyjnym, łącznie prawie 150 tys. zł zadośćuczynienia za krzywdę, ponad kwotę dobrowolnie wypłaconą przez ubezpieczyciela przed procesem (zaledwie 22 tys. zł!). Od wyroku odwołały się obie strony. Sąd Apelacyjny w Warszawie (sygn. VI ACa 1449/14) w całości podzielił naszą argumentację, że zasądzone kwoty nie były odpowiednie i przyznał dalsze świadczenia w kwocie ponad 160 tys. zł, powiększone o odsetki ustawowe za okres ponad 3 lat, tzn. od zgłoszenia ubezpieczycielowi roszczeń (do dzisiaj ok. 114 tys. zł). Apelacja WARTY została w całości oddalona. Oznacza to, że łączna suma uzyskanych przed sądem dla naszych Klientów świadczeń przekroczyła 420 tys. zł i jest 19 razy wyższa niż kwota 22 tys. zł dobrowolnie przyznana przez ubezpieczyciela przed procesem.

Błędy medyczne

odszkodowanie od szpitalaPan Józef od kilkudziesięciu lat palił papierosy. Gdy podczas wizyty u lekarza zgłosił problemy z gardłem, lekarz zlekceważył objawy i zaniechał skierowania pacjenta na specjalistyczne badania. Późniejsze leczenie w innej placówce medycznej pozwoliło na zdiagnozowanie raka krtani. Z tytułu opóźnienia diagnozy nowotworu o kilka tygodni Pan Józef uzyskał odszkodowanie w wysokości 150.000 zł.

16-letni chłopak zgłosił się do lekarza z silnym bólem jądra. Lekarz bez wykonania badań obrazowych rozpoznał stan zapalny i zalecił Biseptol. Ponieważ dolegliwości nie ustępowały, Pacjent zgłosił się do innej placówki, gdzie rozpoznano skręt jądra. Niestety, na leczenie było już za późno i konieczna okazała się amputacja jądra. Z ubezpieczenia lekarza, który postawił niewłaściwą diagnozę uzyskaliśmy kwotę 80.000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę.

Pan Ireneusz uległ wypadkowi, w którym złamał sobie nogę w stawie skokowym z przemieszczeniem. Podjęte leczenie okazało się wadliwe – nie zastosowano zespolenia odłamów, co spowodowało wydłużenie leczenia o wiele miesięcy. Dzięki interwencji EVENTUM ubezpieczyciel szpitala wypłacił kwotę 30.000 zł zadośćuczynienia. Sprawę skierowaliśmy do sądu, który nakazał ubezpieczycielowi szpitala zapłatę dalszej kwoty 51.000 zł zadośćuczynienia, do łącznej kwoty 81.000 zł.

Pan Adam zgłosił się do przychodni lekarskiej z silnym bólem brzucha. W przychodni został skierowany do lekarza, który przeprowadził u Pana Adama jedynie badanie palpacyjne, nie zostały zlecone żadne inne badania. W związku z utrzymującymi się bólami Pan Adam wrócił do tej samej przychodni – wówczas zostało zlecone badanie CT jamy brzusznej, ale pacjent został wypuszczony do domu. Pacjent następnie sam zgłosił się do szpitala, gdzie wykonano pilną operację, gdyż okazało się, iż wystąpił u niego zator przewodu pokarmowego. Pan Adam zlecił nam prowadzenie sprawy w celu uzyskania dla niego odszkodowania za błędne leczenie. Jak ustaliliśmy badanie w przychodni wykonywał lekarz laryngolog, a nie gastrolog, nie zostały przeprowadzone w czasie wszystkie dostępne badania diagnostyczne, pacjent nie został skierowany do lekarza o właściwej specjalizacji, a uzyskany wynik CT jamy brzusznej został zignorowany, mimo, iż wskazywał na konieczność pilnej interwencji chirurgicznej.  Za zbędne przedłużenie leczenia i zbędną krzywdę w następstwie  błędów w diagnostyce uzyskaliśmy dla Pana Adama odszkodowanie w kwocie ponad 34.000 zł.

Pan Wacław doznał zawału serca. Mimo, iż pogotowie ratunkowe szybko przywiozło Pana Wacława do szpitala, to w szpitalu przeprowadzono badania diagnostyczne, a następnie operację serca dopiero po upływie ponad 12 godzin od zawału. W toku sprawy wykazaliśmy, iż gdyby nie zwłoka szpitala w przeprowadzeniu operacji serca, to skutki zawału byłyby mniejsze na zdrowiu naszego Klienta i z tego tytułu uzyskaliśmy dla Pana Wacława 65.000 zł zadośćuczynienia.

Wypadki przy pracy

odszkodowanie za wypadek przy pracyPan Zbigniew będąc w pracy doznał zawału serca. Zdarzenie to zakwalifikowano jako wypadek przy pracy. ZUS uznał 30% uszczerbek na zdrowiu. Po przystąpieniu do sprawy EVENTUM skierowało sprawę do sądu, gdzie stopień uszczerbku na zdrowiu zwiększono do 80%. Klient otrzymał jednorazowe odszkodowanie z ZUS wyższe o 32.250 zł.

Pan Karol wskutek wypadku przy pracy doznał poważnych obrażeń ręki. Pracodawca odmówił wypłaty odszkodowania, zarzucając poszkodowanemu, że celowo sam doprowadził do wypadku. Odszkodowanie uzyskane na drodze przedsądowej oraz sądowej wyniosło łącznie 250.000 zł.

Pan Jędrzej podczas wypadku przy pracy doznał urazu, wskutek którego zmaga się z niedowładem połowy ciała. Zakład ubezpieczeń przyznał kwotę 70.000 zł. Po przystąpieniu do sprawy EVENTUM przedstawiło wszystkie należne roszczenia, a kwota wypłaconego odszkodowania przekroczyła 550.000 zł.

Pan Wacław pracując jako kierowca TIR-a doznał w pracy zawału serca. ZUS odmówił Panu Wacławowi jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy wskazując, iż zdaniem ZUS brak jest przyczyny zewnętrznej. Sprawę przeciwko ZUS skierowaliśmy do Sądu argumentując, iż ciężka praca, stres, przepracowanie to były właśnie czynniki zewnętrzne, które doprowadziły do zawału serca naszego Klienta. Sąd w pełni podzielił naszą argumentację i zasądził od ZUS na rzecz Pana Wacława jednorazowe odszkodowanie z tytułu wypadku przy pracy w kwocie ponad 20.000 zł.

Wypadki na dziurawych lub nieodśnieżonych chodnikach

Pan Włodzimierz upadł na nierównym chodniku na jednym z poznańskich osiedli i złamał prawą rzepkę. InterRisk TU S.A. odmówiło odszkodowania z ubezpieczenia OC twierdząc, że poszkodowany sam jest sobie winien, ponieważ najwidoczniej niedostatecznie uważał, a ponadto że dziury, jak powszechnie wiadomo, są wszędzie i zarząd dróg nie może im wszystkim zapobiec. EVENTUM skierowało sprawę do sądu, dzięki czemu Pan Włodzimierz otrzymał ponad 37.000 zł odszkodowania.

odszkodowanie za dziurę w chodnikuPani Ewa skręciła nogę w stawie skokowym w wyniku wpadnięcia nogi w niewłaściwie osadzoną kratkę ściekową w obrębie przejścia dla pieszych. InterRisk TU SA, ubezpieczyciel zarządcy drogi odmówił wypłaty odszkodowania wskazując, iż na miejsce wypadku nie została wezwana policja, Poszkodowana nie ma świadków, a poza tym, to zdaniem ubezpieczyciela nie ma winy zarządcy drogi. Pani Ewa odwoływała się od decyzji odmownej, ale niestety do ubezpieczyciela nie docierały słuszne argumenty Pani Ewy. Po powierzeniu nam sprawy i wobec dalszego braku uznawania przez ubezpieczyciela argumentów przemawiających za wypłatą odszkodowania, skierowaliśmy sprawę na drogę sądową. Sąd Rejonowy w Poznaniu w całości podzielił nasze stanowisko i zasądził od ubezpieczyciela na rzecz Pani Ewy 5.000 zł zadośćuczynienia za krzywdę wraz z ustawowymi odsetkami za zwłokę za okres trzech lat.

W grudniu 2010 r. w wyniku wypadku na nieodśnieżonym chodniku Pan Marian doznała złamania dwukostkowego lewej goleni oraz ogólnego potłuczenia ciała. Podmiot odpowiedzialny za zimowe utrzymanie chodnika posiadał ubezpieczenie OC w UNIQA TU S.A. Ubezpieczyciel przyznał Poszkodowanemu 8 tys. zł zadośćuczynienia za krzywdę (8 % uszczerbku na zdrowiu). Kwota zadośćuczynienia przyznana przez ubezpieczyciela była oczywiście nieodpowiednia. UNIQA TU S.A. mimo wezwania do zapłaty na rzecz Poszkodowanego pełnego zadośćuczynienia nie zaspokoiła roszczeń naszego Klienta. Tym samym w imieniu Poszkodowanego skierowaliśmy przeciwko UNIQA TU S.A. pozew o zapłatę pełnego zadośćuczynienia za krzywdę. W toku procesu biegły sądowy wskazał, że długotrwały uszczerbek na zdrowiu powoda wynosił 8%, a trwały uszczerbek na zdrowiu 5%.  Prawomocnym wyrokiem z dnia 17.04.2014 r. Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi, sygn. akt III C 543/13, zasądził od UNIQA TU S.A. na rzecz naszego Klienta kwotę 17.000,00 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 23 sierpnia 2012 r. do dnia zapłaty tytułem dalszego zadośćuczynienia za krzywdę ponad wcześniej wypłaconą przez ubezpieczyciela kwotę 8.000,00 zł. Łącznie z odsetkami nasz Klient uzyskał  kwotę ponad 20.800 zł ponad wcześniej wypłacone zadośćuczynienie w kwocie 8.000 zł.  Sąd zasądził także od UNIQA TU S.A. na rzecz naszego Klienta zwrot pełnych kosztów procesu w kwocie 3.764,47 zł.

W wyniku upadku na wyszczerbionych schodach Pan Jan doznał wieloodłamowego, otwartego złamania kości ramiennej prawej z rozerwaniem mięśnia trójgłowego. Pan Jan zgłosił wypadek do spółdzielni mieszkaniowej na terenie której miał miejsce wypadek i wniósł o zapłatę odszkodowania. Ubezpieczyciel spółdzielni mieszkaniowej wypłacił Panu Janowi z polisy OC spółdzielni mieszkaniowej 13,5 tys. zł zadośćuczynienia za krzywdę. Pan Jan uważając ww. kwotę za nieodpowiednią zwrócił się do nas o pomoc w celu uzyskania pełnego odszkodowania. W wyniku podjętych na rzecz Pana Jana działań, tak na drodze przedsądowej jak i na drodze procesu sądowego przeciwko ubezpieczycielowi spółdzielni mieszkaniowej (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 18 maja 2015 r. III Ca 1844/14), uzyskaliśmy dla Pana Jana od ubezpieczyciela spółdzielni mieszkaniowej odszkodowanie w łącznej kwocie ponad 155,5 tys. zł zamiast pierwotnej kwoty 13,5 tys. zł. Postępowanie w sprawie, łącznie z procesem przed Sądem I i II instancji, trwało blisko trzy lata.

Pani Edyta doznała poważnego w skutkach urazu barku po upadku na przejściu dla pieszych przez torowisko w Grodzisku Wlkp. Ubezpieczyciel zarządzającej infrastrukturą kolejową spółki PKP PLK odmówił wypłaty odszkodowania, wskazując na brak winy spółki w utrzymaniu torowiska. Sprawę skierowaliśmy do sądu, gdzie uzyskaliśmy dla naszej Klientki kwotę blisko 70.000 zł (sygn. XII C 2525/13).

Pani Zofia potknęła się na nierównych, podważonych przez korzenie drzew płytach chodnikowych na jednej z głównych ulic Poznania, wskutek czego doznała złamania rzepki. Ubezpieczyciel zarządcy drogi wypłacił polubownie kwotę 13 tys. zł zadośćuczynienia i odszkodowania. Po skierowaniu przez nas sprawy na drogę sądową, uzyskaliśmy dla Poszkodowanej dalszą kwotę 23 tys. zł, powiększoną o ponad 7 tys. zł odsetek. Łączna uzyskana kwota przekroczyła zatem 43 tys. zł.

Nasza Klientka uległa wypadkowi, wskutek którego złamała kość udową. Do zdarzenia doszło na parkingu jednej ze stacji narciarskich w Kotlinie Kłodzkiej. Po zakończonej jeździe Poszkodowana wracała do samochodu. Poruszała się w butach narciarskich, niosąc narty na ramieniu, a kije w drugiej ręce. Niestety, ponieważ nawierzchnia parkingu była nieposypana i oblodzona, doszło to tragicznego w skutkach wypadku. Ponieważ operator stacji narciarskiej i jego ubezpieczyciel odmówili wypłaty odszkodowania, sprawa musiała trafić do sądu. W procesie strona pozwana argumentowała, że Poszkodowana jest sama sobie winna, bo poruszając się w butach narciarskich w warunkach zimowych powinna liczyć się z możliwością upadku. Sąd Okręgowy w Świdnicy, a następnie Sąd Apelacyjny we Wrocławiu nie miały wątpliwości, że naszej Klientce należy się zadośćuczynienie i odszkodowanie. Zasądzona kwota przekroczyła 90 tys. zł.

Pani Julia upadła na nieodśnieżonym chodniku, w następstwie czego złamała kostkę. Ubezpieczyciel firmy sprzątającej, odpowiedzialnej za sprzątanie chodnika, przyznał Poszkodowanej kwotę 7.200 zł. Po skierowaniu sprawy przez EVENTUM do sądu, kwota odszkodowania została zwiększona o dalsze 22 tys. zł plus ponad 6 tys. zł odsetek, do łącznej kwoty ponad 35 tys. zł.

Pani Dorota uległa wypadkowi na nieodśnieżonym i oblodzonym chodniku prowadzącym do biura jednej z poznańskich firm. Ubezpieczyciel UNIQA TU S.A. wypłacił Poszkodowanej kwotę 21 tys. zł. Po skierowaniu sprawy do sądu, ostatecznie uzyskane odszkodowanie i zadośćuczynienie uległo zwiększeniu o dalszą kwotę 70 tys. zł.

Wskutek upadku na zniszczonych, pokruszonych schodach prowadzących do przejścia podziemnego Pan Jan doznał złamania kości ramiennej lewej. Ubezpieczyciel InterRisk stanął na stanowisku, że odszkodowanie nie jest należne, bo Poszkodowany nie miał świadków wypadku. Po naszym przystąpieniu do sprawy i skierowaniu powództwa do sądu, przyznana na rzecz naszego Klienta kwota przekroczyła 40 tys. zł.

Ubezpieczenia na życie

odszkodowanie z polisy na życieMąż Pani Zofii tragicznie zginął w wypadku. Kiedy Pani Zofia jako uposażona zgłosiła wniosek o wypłatę świadczenia z posiadanej przez męża polisy ubezpieczenia na życie, PZU na Życie S.A. stwierdził, że nie powinien był zmarłego ubezpieczać i zamiast wypłacić świadczenie, odmówił wypłaty świadczenia i zwrócił wdowie wpłacone przez męża za życia składki ubezpieczeniowe. Po interwencji EVENTUM wdowa otrzymała należne świadczenie w wysokości 90.000 zł (bez konieczności zwrotu zwróconych składek!) oraz dodatkowo odsetki ustawowe z tytułu opóźnienia w wypłacie świadczenia w kwocie ponad 7.000 zł.

Pani Helena zachorowała na raka jajnika. PZU na Życie S.A. odmówił świadczenia z tytułu poważnego zachorowania, ponieważ wiele lat przed zawarciem umowy Ubezpieczona chorowała już na raka innego organu. Wykazaliśmy, że kolejne zachorowania pozostawały bez związku i należne świadczenie zostało wypłacone.

Mąż Pani Kingi zmarł na zawał serca. Wcześniej przez wiele lat posiadał polisę w PZU na Życie S.A., z tym że na rok przed śmiercią w miejsce starej polisy zawarł nową. Ubezpieczyciel wykorzystał ten fakt i odmówił wypłaty świadczenia twierdząc, że odnawiając polisę mąż Pani Kingi poświadczył nieprawdę co do swojego stanu zdrowia i zdolności do pracy. Dzięki interwencji EVENTUM decyzja odmowna została uchylona i Pani Kinga otrzymała świadczenie w kwocie 28.000 zł.

Mąż Pani Anny zmarł porażony prądem. Zdaniem PZU na Życie S.A. popełnił on w ten sposób samobójstwo i tym samym ubezpieczyciel odmówił zapłaty świadczenia z umowy ubezpieczenia na życie na rzecz żony i dzieci ubezpieczonego. W związku z odmową zapłaty świadczenia przez ubezpieczyciela żona ubezpieczonego zwróciła się do nas o pomoc. Odwołanie EVENTUM i powołane argumenty prawne spowodowały zmianę odmownej decyzji ubezpieczyciela i wypłatę  na rzecz żony i dzieci ubezpieczonego świadczenia w kwocie  58.000 zł.

odszkodowanie za udar zawałPan Ignacy przeszedł udar mózgu. PZU Życie S.A. odmówił wypłaty świadczenia twierdząc, że kilka lat wcześniej zapłacił Panu Ignacemu za przebyty zawał serca, a obie choroby stanowią ciężkie zachorowania, za które ubezpieczyciel płaci tylko raz. Nie przeszkadzało to jednak ubezpieczycielowi pobierać składek z tego tytułu także po przebytym już zawale. Interwencja EVENTUM, poparta przez Rzecznika Ubezpieczonych, doprowadziła do wypłaty należnego świadczenia.

Ojciec Pani Edyty zmarł na zawał serca. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty świadczenia z tytułu zgonu wskutek zawału serca twierdząc, że przyczyną zgonu było nadciśnienie tętnicze, a nie zawał. Pani Edyta powierzyła sprawę EVENTUM, wskutek czego zakład ubezpieczeń wypłacił należne świadczenie powiększone o odsetki w łącznej kwocie 60.000 zł.

Zalania, pożary, huragany

szkoda huraganowaKilka lat temu w wyniku huraganu uszkodzeniu uległ budynek o charakterze zabytkowym. Właściciel budynku zgłosił szkodę do Allianz, który ubezpieczał budynek m.in. od skutków huraganu. Ubezpieczyciel odmówił jednak wypłaty odszkodowania, gdyż szkoda została zgłoszona z przekroczeniem terminu wskazanego w umowie ubezpieczenia oraz z powodu braku należytego utrzymania budynku. Ubezpieczony odwoływał się, ale ubezpieczyciel podtrzymywał stanowisko odmowne. Wobec powyższego ubezpieczony zlecił nam zbadanie sprawy i podjęcie odpowiednich kroków prawnych. Po wielomiesięcznych przygotowaniach, żmudnej analizie nietypowej umowy ubezpieczenia, zgromadzeniu bardzo obszernej dokumentacji dotyczącej budynku i przedmiotowej katastrofy budowlanej, wykazaliśmy, iż odmowy ubezpieczyciela nie miały oparcia tak w stanie faktycznym jak i prawnym i tym samym doprowadziliśmy do uchylenia decyzji odmownych ubezpieczyciela. Kolejną kwestią sporną była jednak wysokość odszkodowania. Po dalszych wielomiesięcznych negocjacjach z ubezpieczycielem sprawa została zakończona polubownie. W rezultacie nasz Klient zamiast odmów otrzymał odszkodowanie w kwocie 350 tys. zł.

PZU S.A. odmówił zapłaty odszkodowania za szkodę w mieniu powstałą w wyniku pożaru. Przedmiotem ubezpieczenia były środki obrotowe przedsiębiorstwa, które uległy spaleniu. Ubezpieczyciel wypłacił odszkodowanie w kwocie 50 tys. zł tylko za środki ujęte na dzień pożaru w ewidencji księgowej, a za pozostałe środki obrotowe o wartości 300 tys. zł ujęte w innych ewidencjach odmówił zapłaty odszkodowania twierdząc, iż odpowiada tylko za szkody w mieniu ujętym w ewidencji księgowej. Wobec odmowy zapłaty odszkodowania ubezpieczony zlecił nam dalsze prowadzenie sprawy. Mimo odwołania i przedstawiania ubezpieczycielowi racjonalnej argumentacji za uchyleniem stanowiska odmownego, ubezpieczyciel podtrzymał odmowę zapłaty odszkodowania za resztę spalonego mienia całkowicie ignorując przedstawioną argumentację prawną. Tym samym konieczne było skierowanie sprawy na drogę sądową. Przed Sądem I i II instancji wykazaliśmy, iż powód na dzień pożaru nie miał obowiązku ujmowania spalonych środków obrotowych w ewidencji księgowej, a ponadto zgodnie z warunkami umowy ubezpieczenia ubezpieczenie obejmowało środki ujęte we wszelkich ewidencjach, a nie tylko ewidencjach księgowych jak twierdził ubezpieczyciel. W OWU nie było zdefiniowanego pojęcia ewidencji, a ubezpieczyciel na użytek sprawy twierdził, iż ewidencja w rozumieniu warunków ubezpieczenia to tylko dokumentacja księgowa. Ubezpieczyciel dokonywał interpretacji niejednoznacznych pojęć warunków ubezpieczenia na niekorzyść ubezpieczonego, a co było sprzeczne z ogólną regułą, że wszelkie niejasności, nieścisłości OWU winny być interpretowane na korzyść ubezpieczonego, a nie na korzyść ubezpieczyciela. Proces trwał dwa lata. Łącznie z odsetkami PZU S.A. zapłacił na rzecz naszej Klientki ponad 400 tys. zł oraz ponad 12 tys. zł kosztów procesu.

Dom Pana Piotra został zalany przez powódź. Pan Piotr niezwłocznie zgłosił zalanie domu do ubezpieczyciela, u którego wykupił ubezpieczenie domu od powodzi. STU Ergo Hestia S.A. po niemalże trzech miesiącach likwidacji szkody wypłaciło Panu Piotrowi odszkodowanie w kwocie 360 zł. Po kilku miesiącach od decyzji ubezpieczyciela Pan Piotr powierzył nam zbadanie sprawy. Po przystąpieniu do sprawy jako pełnomocnik Pana Piotra uzyskaliśmy dla niego odszkodowanie w kwocie ponad 70.000 zł.

odszkodowanie po powodziW wyniku powodzi zalaniu uległ dom Pani Beaty i Pana Jana. Dom był ubezpieczony w PZU SA. PZU S.A. wypłacił odszkodowanie za szkody w domu spowodowane powodzią w kwocie 10.000 zł. Po odwołaniu i skardze Pani Beaty oraz Pana Jana ubezpieczyciel dopłacił im odszkodowanie w dalszej kwocie 2.700 zł. Po ponad roku od decyzji ubezpieczyciela przystąpiliśmy do sprawy jako pełnomocnik Pani Beaty i Pana Jana, którzy zlecili nam zweryfikowanie sprawy. Po odwołaniu i następnie skierowaniu sprawy na drogę sądową uzyskaliśmy dla naszych Klientów dalsze odszkodowanie w kwocie ponad 81.000 zł.

Wskutek awarii sieci kanalizacji piwnica domu Pani Ewy zalana została szambem. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania, wskazując na nasilone opady deszczu. Interwencja EVENTUM pozwoliła na uzyskanie należnego odszkodowania.

odszkodowanie za pożarDom Pana Jerzego został uszkodzony w wyniku pożaru sąsiedniego budynku. PZU SA, z którym Pan Jerzy zawarł umowę ubezpieczenia swego domu od ognia wypłacił mu odszkodowanie w kwocie 23.500 zł. Pan Jerzy uważał, iż odszkodowanie jest zaniżone i w celu korekty odszkodowania wniósł odwołanie do swojego ubezpieczyciela. Ubezpieczyciel jednak podtrzymał swoje stanowisko. Po naszym przystąpieniu do sprawy wykazaliśmy bezpodstawność umniejszeń odszkodowania zastosowanych przez ubezpieczyciela i uzyskaliśmy dla Pana Jerzego odszkodowanie łącznej kwocie 36.500 zł.

Wyrokiem z dnia 20 października 2015 r. Sąd Rejonowy w Poznaniu zasądził na rzecz naszego Klienta od Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych TUZ kwotę ponad 63 tys. zł powiększoną o ustawowe odsetki liczone od 31 dnia po zgłoszeniu szkody ubezpieczycielowi (niemalże dalsze 20 tys. zł) jako odszkodowanie z ubezpieczenia domu od ognia i innych zdarzeń losowych. Skierowanie sprawy do sądu okazało się koniecznością, ponieważ TUW TUZ odmówił wypłaty odszkodowania. Chociaż Ubezpieczony posiadał pełną dokumentację zaświadczającą, że dom utrzymywany był właściwie oraz wykonywane były wszelkie wymagane przepisami przeglądy, ubezpieczyciel uznał ją za niewiarygodną i niewystarczającą. Zdaniem pozwanego Towarzystwa, posiadanie wymaganej przepisami prawa dokumentacji z przeglądów (np. elektrycznych, kominiarskich) wraz z fakturami dokumentującymi zapłatę za wykonany przegląd, nie jest dowodem, że osoba ubezpieczona nie dopuściła się w utrzymaniu domu rażącego niedbalstwa. Skoro tak, to odszkodowanie jest jej nienależne, bo wobec braku wiarygodnych dowodów należytego utrzymania nieruchomości, niedbalstwo musiało mieć miejsce. Niestety dla pozwanego Towarzystwa, jego argumentacja nie znalazła uznania w oczach Sądu.

Szkody kradzieżowe

Nieznani sprawcy włamali się do sklepu spożywczego Pani Agaty i dokonali kradzieży towaru. Pani Agata zgłosiła kradzież z włamaniem do swojego ubezpieczyciela, u którego zawarła umowę ubezpieczenia sklepu. PZU S.A. wypłacił Pani Agacie odszkodowanie w kwocie 500 zł. Po kilku miesiącach od decyzji o wypłacie odszkodowania Pani Agata powierzyła nam prowadzenie sprawy. W wyniku podjętych przez nas działań uzyskaliśmy dla Pani Agaty dalsze odszkodowanie w kwocie ponad 15.000 zł.

Panu Krzysztofowi skradziono samochód. Po zgłoszeniu szkody z ubezpieczenia minicasco PZU S.A. wypłacił Poszkodowanemu 33.120 zł. EVENTUM wystosowało odwołanie, skutecznie podważyło zasadność zastosowanych przez zakład ubezpieczeń korekt, dzięki czemu nasz Klient uzyskał 8.240 zł dopłaty do przyznanego wcześniej odszkodowania.

Sąd Rejonowy w Poznaniu (sygn. X GC 2604/14) zasądził w interesie naszej Klientki od TUiR Allianz Polska S.A. ponad 50 tys. zł, powiększone o 24 tys. zł odsetek ustawowych za opóźnienie, z polisy ubezpieczenia AC pojazdu będącego w leasingu. Nasza Klientka była użytkownikiem pojazdu w leasingu. Jako użytkownik pojazdu ponosiła wszelkie koszty jego eksploatacji, w tym także pełnego ubezpieczenia OC/AC. Kiedy doszło do kradzieży auta, zgłosiła się o odszkodowanie z polisy AC do TUiR Allianz Polska S.A. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania, wskazując na rzekome rozbieżności między oświadczeniem Klientki co do użytkowania pojazdu a stanem faktycznym. Po wydaniu decyzji odmownej przez ubezpieczyciela, leasingodawca wezwał naszą Klientkę do niezwłocznego rozliczenia się z całości leasingu. Chociaż nasza Klientka od początku uważała odmowę wypłaty odszkodowania za bezzasadną i chciała skierować powództwo do sądu, to leasingodawca jako właściciel pojazdu nie wyraził zgody na pozwanie Allianz o wypłatę odszkodowania z AC, bo nie miał już w tym żadnego interesu. Sytuacja naszej Klientki była zatem skrajnie trudna – zapłaciła za ubezpieczenie, straciła samochód, ubezpieczyciel odmówił odszkodowania, została wezwana do niezwłocznej spłaty całości leasingu, a leasingodawca odmówił dodatkowo zgody na pozwanie ubezpieczyciela, uniemożliwiając tym samym naszej Klientce odzyskanie pieniędzy. Po przystąpieniu do sprawy zdecydowaliśmy się na wytoczenie powództwa przeciwko ubezpieczycielowi bez zgody leasingodawcy, ale na jego rzecz. Sąd w całości podzielił naszą argumentację, że użytkownik pojazdu (leasingobiorca), który opłacił składkę na AC, nie może być pozbawiony prawa do dochodzenia z tej polisy odszkodowania tylko dlatego, że formalnie nie jest właścicielem auta, a formalny właściciel (leasingodawca) nie zgodził się na wytoczenie procesu. Sąd ustalił nadto, że odmowa wypłaty odszkodowania przez TUiR Allianz Polska była całkowicie bezzasadna. W konsekwencji, sąd zasądził odszkodowanie na rzecz leasingodawcy (kwotę stanowiącą wartość pojazdu z polisy wraz z odsetkami). Leasingodawca z zasądzonej kwoty potrącił sobie następnie resztę należnych mu rat leasingu, a pozostałą część odszkodowania i odsetek przekazał naszej Klientce. Wyrok sądu jest prawomocny.

Szkody w pojazdach

odszkodowanie za samochód z OC

Dla naszego Klienta z Londynu wygraliśmy ponad 160 tys. zł odszkodowania za szkodę w samochodzie z OC sprawcy. Nasz Klient przyjechał do Polski na Euro 2012, ale niestety pech chciał, iż jego pojazd został uszkodzony w kolizji drogowej. WARTA jako ubezpieczyciel sprawcy kolizji wypłaciła odszkodowanie za szkodę w jego samochodzie w kwocie 22,5 tys. zł, a jednocześnie odmówiła zwrotu kosztów holowania pojazdu z Polski do Londynu oraz najmu pojazdu zastępczego w Londynie. Poszkodowany zlecił nam pozwanie ubezpieczyciela o zapłatę na jego rzecz pełnego odszkodowania za samochód oraz odzyskanie pełnych kosztów holowania pojazdu do Londynu i najmu pojazdu zastępczego. Po trwającym trzy lata procesie sądowym wygraliśmy dla naszego Klienta dopłatę odszkodowania za szkodę w jego samochodzie w kwocie 69 tys. zł ponad wcześniejszą wypłatę, a także 12,5 tys. zł tytułem zwrotu pełnych kosztów holowania pojazdu z Polski do Londynu oraz 32 tys. zł zwrotu pełnych kosztów najmu pojazdu zastępczego w Londynie. Wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie (47 tys. zł) wygraliśmy dla naszego Klienta ponad 160 tys. zł wobec 22,5 tys. zł wypłaconych pierwotnie przez ubezpieczyciela. Ponadto ubezpieczyciel pokryje pełne koszty procesu w łącznej kwocie niemalże 14 tys. zł, w tym także koszty stawiennictwa powoda na rozprawie oraz utracone przez niego dochody w związku z koniecznością stawienia się w Sądzie. Wyrok wydany w przedmiotowej sprawie przez Sąd Okręgowy w Warszawie z dnia 12.05.2016 r. XXV C 1217/13 jest prawomocny.

PZU S.A. z OC sprawcy wypadku wypłacił Panu Bartoszowi 11.500 zł odszkodowania za szkodę w samochodzie. Po naszym przystąpieniu do sprawy zakwestionowaliśmy wyliczenie ubezpieczyciela. W szczególności wskazaliśmy, iż zostało ono oparte na częściach, które nie są oryginalne, została potrącona amortyzacja oraz zastosowano zaniżone stawki robocizny. Wnieśliśmy o dopłatę na rzecz naszego Klienta dalszego odszkodowania w kwocie 11.000 zł. Wobec odmowy uznania przez ubezpieczyciela naszych argumentów sprawa została skierowana na drogę sądową. Prawomocnym wyrokiem Sąd Rejonowy we Wrocławiu zasądził od ubezpieczyciela na rzecz naszego Klienta dalsze odszkodowanie w kwocie 11.000 zł, niemalże 2.500 zł odsetek za zwłokę w wypłacie odszkodowania oraz zwrot kosztów procesu.

zaniżone odszkodowanie z OCSamochód Pana Jana został zniszczony przez wandali. Niezwłocznie po odkryciu szkody Pan Jan zawiadomił TUiR WARTA SA, w którym to towarzystwie miał wykupione AC. Pan Jan postępował zgodnie z dyspozycjami otrzymanymi z infolinii ubezpieczyciela. Niestety pomimo tego otrzymał decyzję odmowną wypłaty odszkodowania, gdyż nie zgłosił szkody na policję. Po przystąpieniu do sprawy jako pełnomocnik Pana Jana doprowadziliśmy do uchylenia decyzji odmownej i wypłaty odszkodowania w kwocie ponad 18.000 zł.

Prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Środzie Wlkp. z dnia 29.11.2013 r. (sygn. akt I C 14/13) uzyskaliśmy dla naszego Klienta dopłatę odszkodowania za szkodę w samochodzie w kwocie 8.905,40 zł z odsetkami ustawowymi od 29.05.2012 r. do dnia zapłaty (ponad 1.900 zł odsetek) oraz 1.817 zł tytułem zwrotu kosztów procesu ponad wypłacone wcześniej przez MTU odszkodowanie w kwocie zaledwie 3.880,56 zł, czyli ubezpieczyciel sam wypłacił poszkodowanemu niespełna 31% z pełnego odszkodowania.

TUiR WARTA S.A. wypłaciło Panu Marcinowi za szkodę w jego samochodzie marki Honda z ubezpieczenia OC sprawcy wypadku odszkodowanie w kwocie 1.916 zł. Pan Marcin powierzył nam sprawę w celu uzyskania pełnego odszkodowania za szkodę w jego samochodzie. Skierowaliśmy przeciwko ubezpieczycielowi pozew o zapłatę – sprawa zakończyła się dopłatą na rzecz Pana Marcina kwoty 5.130,50 zł ponad wcześniej wypłacone przez ubezpieczyciela odszkodowanie (Sąd Rejonowy Poznań – Grunwald i Jeżyce w Poznaniu sygn. akt IX C 1515/13/3).

Aviva wypłaciła Panu Dariuszowi z ubezpieczenia OC sprawcy wypadku odszkodowanie za szkodę w jego samochodzie w kwocie niespełna 2.080 zł. Pan Dariusz przedstawił ubezpieczycielowi kosztorys sporządzony przez niezależnego rzeczoznawcę, który wskazywał, że odszkodowanie za szkodę w samochodzie Pana Dariusza winno wynosić nie 2.080 zł, ale prawie 7.980 zł. Ubezpieczyciel odmówił jednak Panu Dariuszowi dopłaty kwoty około 5.900 zł do pełnego odszkodowania za szkodę w jego samochodzie. Wobec powyższego pozwaliśmy ubezpieczyciela o zapłatę na rzecz Pana Dariusza pełnego odszkodowania  tj. o dopłatę na rzecz naszego Klienta kwoty niemalże  5.900 zł wraz z ustawowymi odsetkami za zwłokę od lutego 2012 r. do dnia zapłaty. Wyrokiem z dnia 28.02.2014 r. Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto w Poznaniu zasądził na rzecz naszego Klienta pełne odszkodowanie zgodnie z pozwem tj. niemalże 5.900 zł wraz z ustawowymi odsetkami za zwłokę za ponad dwa lata (tj. dalsze 1.600 zł) oraz zwrot kosztów procesu w kwocie 1.529 zł (sygn. akt XII C 1014/13/7).

Pani Agnieszka otrzymała od UNIQA TU SA za szkodę w swoim samochodzie z ubezpieczenia OC sprawcy odszkodowanie w kwocie zaledwie 3.426,36 zł. Odszkodowanie było ustalone na podstawie zaniżonego kosztorysu ubezpieczyciela – zaniżone stawki robocizny, zamienniki zamiast oryginalnych części zamiennych, potrącenia amortyzacji etc. W imieniu Pani Agnieszki pozwaliśmy UNIQA TU SA o zapłatę pełnego odszkodowania. Wyrokiem SR dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi z dnia 23.01.2014 r. sygn. akt III C 502/13 uzyskaliśmy dla naszej Klientki dopłatę odszkodowania ponad wcześniej wypłacone przez ubezpieczycielami wraz z odsetkami w łącznej kwocie ponad 5.600 zł oraz pełny zwrot kosztów procesu.

Odszkodowanie za samochód z OC sprawcy przyznane przez Hestię na etapie likwidacji szkody – 2.712,11 zł. Dopłata odszkodowania na rzecz naszego Klienta po wytoczeniu powództwa o zapłatę pełnego odszkodowania – 4.800,00 zł plus ponad 1.600 zł kosztów procesu – łącznie ubezpieczyciel zapłacił ponad 6.400 zł (SR Poznań-Grunwald i Jeżyce, sygn. akt I C 2058/14).

Odszkodowanie za samochód z OC sprawcy przyznane przez UNIQA na etapie likwidacji szkody – 6.544,00zł. Wyrokiem z dnia 30.12.2014 r. Sąd Rejonowy w Łodzi sygn. akt III C 540/13 zasądził od UNIQA na rzecz naszego Klienta dopłatę odszkodowania w kwocie ponad 8.200 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w zapłacie za niemalże dwa lata (odsetki wyniosą dalsze 2 tys. zł) oraz pełny zwrot kosztów procesu w kwocie ponad 1.500 zł plus koszty procesu od pozwanego ubezpieczyciela na rzecz Skarbu Państwa.

Odszkodowanie za samochód z OC sprawcy wypadku przyznane przez PZU SA na etapie likwidacji szkody – 3.868,66zł. Dopłata odszkodowania na rzecz naszego Klienta po wytoczeniu powództwa o zapłatę pełnego odszkodowania – 3.900,00 zł plus ponad 1.100 zł kosztów procesu (SR Poznań-Grunwald i Jeżyce, sygn. akt I C 1949/14).

Odszkodowanie za samochód z OC sprawcy przyznane przez Aviva na etapie likwidacji szkody – 2.340,00 zł. Dopłata odszkodowania po naszym przystąpieniu do sprawy – 4.319,35 zł – tu ubezpieczyciel poszedł po rozum do głowy i nie było konieczne wytoczenie powództwa, a tym samym ubezpieczyciel uniknął kosztów procesu oraz odsetek za czas trwania procesu.

                                                ***

Happy gesturing businesswoman , on whiteSukces w trudnej, skomplikowanej sprawie jest dla nas źródłem szczególnej satysfakcji. Podejmujemy także sprawy, w których:

– ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania,

– ubezpieczyciel zaniżył wysokość odszkodowania,

– Klient był wcześniej reprezentowany przez innego pełnomocnika.

Zapraszamy do kontaktu!

Bezpłatna ocena sprawy

Wysłanie zapytania do niczego nie zobowiązuje