61 855 24 45

Wypadki komunikacyjne

77-letnia Pani Wanda doznała poważnych obrażeń w wypadku komunikacyjnym, wskutek którego straciła wzrok w jednym oku oraz cierpi na zaburzenia równowagi. PZU S.A. wypłacił 17.000 zł zadośćuczynienia. Klientka powierzyła sprawę EVENTUM, dzięki czemu wypłacona kwota zadośćuczynienia wzrosła do 75.000 zł. Sprawa o dalsze zadośćuczynienie i odszkodowanie jest obecnie w sądzie.

29-letni Pan Marek uczestniczył w wypadku samochodowym, w którym doznał złamania prawej ręki, barku oraz obojczyka. PZU S.A. przyznał 65.000 zł zadośćuczynienia. Interwencja EVENTUM pozwoliła na zwiększenie tej kwoty do 200.000 zł.

Pan Artur, kierując samochodem służbowym, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo, wskutek czego doznał obrażeń ciała. Obecna na miejscu wypadku policja nie stwierdziła winy kierującego. Dzięki interwencji EVENTUM Pan Artur uzyskał odszkodowanie z polisy ubezpieczenia OC pojazdu służbowego, którego był kierowcą.

Pani Ola, pasażerka motocykla, uległa wypadkowi z winy kierującego motocyklem. Wskutek wypadku doznała złamań ręki, nogi oraz urazów klatki piersiowej. Wypłacone przez ubezpieczyciela odszkodowanie wyniosło 230.000 zł.

odszkodowanie za złamanie nogiPan Marcin (46 lat) uczestniczył jako kierowca w wypadku komunikacyjnym. Doznał skręcenia kręgosłupa szyjnego i lędźwiowego oraz urazów obu kolan. Concordia TUW wypłaciło 1.900 zł odszkodowania. Ponieważ Pan Marcin uznał wypłaconą kwotę za zaniżoną, powierzył sprawę EVENTUM. Uzyskaliśmy dopłatę kwoty ponad 30.000 zł, po czym sprawa skierowana została na drogę sądową, celem uzyskania dalszego odszkodowania. Ostatecznie po zakończeniu sprawy sądowej odszkodowanie wyniosło łącznie ponad 50 tys. zł.

Pani Monika kilkanaście lat temu jako pasażerka ucierpiała w wypadku komunikacyjnym. Od tego czasu otrzymywała od TUiR WARTA S.A. rentę w wysokości 300 zł miesięcznie. Po interwencji EVENTUM kwota renty zwiększona została do 1.550 zł miesięcznie. Klientka otrzymała także 26.400 zł tytułem wyrównania zaległych świadczeń rentowych.

Pani Ida będąc w podeszłym wieku doznała w kolizji drogowej urazu barku. PZU SA, który ubezpieczał sprawcę odmówił Pani Idzie zapłaty zadośćuczynienia i zwrotu kosztów leczenia, gdyż zdaniem PZU SA brak było normalnego związku pomiędzy szkodą a zdarzeniem. Mimo naszego odwołania PZU SA nie zmienił stanowiska. Wobec braku zmiany stanowiska przez PZU SA na korzyść poszkodowanej sprawę skierowaliśmy do Sądu. Po zakończeniu sprawy sądowej PZU SA zapłacił nie tylko zadośćuczynienie za krzydę, zwrócił całe koszty leczenia, ale zapłacił także pełne koszty procesu oraz odsetki za zwłokę w zapłacie odszkodowania – łącznie ponad 48.000,00 zł

Pani Agnieszka w wypadku komunikacyjnym doznała skrętnego urazu kręgosłupa szyjnego, stłuczenia głowy, klatki piersiowej oraz brzucha. Pani Agnieszka wniosła do ubezpieczyciela sprawcy wypadku o zapłatę na jej rzecz kwoty 30.000 tytułem zadośćuczynienia za krzywdę. TUiR WARTA S.A. wypłaciło zadośćuczynienie w kwocie 15.000 zł. Pani Agnieszka odwoływała się od decyzji ubezpieczyciela, ale niestety bez pozytywnego rezultatu. Po naszym przystąpieniu do sprawy skierowaliśmy sprawę do sądu. Sąd zasądził na rzecz Pani Agnieszki dalsze zadośćuczynienie w kwocie 15.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami za trzy lata zwłoki oraz zwrot kosztów procesu.

odszkodowanie za potrącenie na pasachPani Dorota w wypadku komunikacyjnym doznała obrażeń ciała w postaci złamania kości ramiennej oraz złamania kości łonowej prawej. PZU SA jako ubezpieczyciel sprawcy wypadku wypłacił Pani Dorocie 26.830 zł odszkodowania i zadośćuczynienia. Po niemalże dwóch latach od wypadku Pani Dorota powierzyła nam sprawę w celu zweryfikowania wysokości otrzymanego odszkodowania. W wyniku podjętych przez nas działań łączna kwota odszkodowania i zadośćuczynienia wypłacona przez ubezpieczyciela na rzecz Pani Doroty wzrosła do kwoty 80.000 zł.

Pan Wiesław w wypadku samochodowym uszkodził samochód oraz doznał obrażeń ciała. Policja ustaliła, że winę za spowodowanie wypadku ponosi kierujący drugim pojazdem, a także jego nr rejestracyjny, ale nie udało się ustalić danych kierowcy, który porzucił samochód i zbiegł z miejsca wypadku. Ubezpieczyciel OC pojazdu odmówił odszkodowania wskazując, że nie ustalono kto jest winny zdarzenia i zażądał przedstawienia prawomocnego wyroku skazującego sprawcę. Odwołanie EVENTUM doprowadziło ostatecznie do wypłaty odszkodowania.

Generali TU S.A. wypłaciło poszkodowanej w wypadku komunikacyjnym za uraz kręgosłupa szyjnego tylko 2 tys. zł zadośćuczynienia za krzywdę i 400 zł zwrotu kosztów leczenia uznając, że jest to odpowiednie i pełne odszkodowanie. Ubezpieczyciel odmówił zapłaty na rzecz poszkodowanej wyższego zadośćuczynienia (dalszych 23 tys. zł), zwrotu kosztów prywatnego leczenia i opieki (2,8 tys. zł) oraz utraconych dochodów (16 tys. zł). Po dwuletnim procesie uzyskaliśmy dla naszej Klientki wyrok zasądzający dla niej od ubezpieczyciela pełne odszkodowanie wraz z ustawowymi odsetkami za zwłokę w łącznej kwocie ponad 56 tys. zł plus 7 tys. zwrotu kosztów procesu (prawomocny wyrok SR w Szamotułach z dnia 26.09.2013 r. sygn. akt I C 135/11/2).

TUiR Allianz Polska SA wypłaciło Panu Krzysztofowi zadośćuczynienie za krzywdę za złamanie nogi w wypadku na motocyklu w kwocie 11 tys. zł. W imieniu Pana Krzysztofa skierowaliśmy pozew przeciwko ubezpieczycielowi o zapłatę wyższego odszkodowania. Prawomocnym wyrokiem z dnia 19.12.2013 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa  (sygn. akt I C 1461/12) uznał racje naszego Klienta, iż wypłacone dotychczas przez ubezpieczyciela zadośćuczynienie jest nieodpowiednie i tym samym zasądził od Allianz na rzecz naszego Klienta dalsze zadośćuczynienie w kwocie 15 tys. zł z odsetkami ustawowymi za zwłokę w zapłacie odszkodowania – łącznie ponad 19 tys. zł plus pełny zwrot kosztów procesu.

Hestia wypłaciła Poszkodowanej 30 tys. zł zadośćuczynienia za krzywdę doznaną wskutek obrażeń ciała powstałych w wyniku wypadku drogowego. Poszkodowana uznała tę kwotę za zaniżoną i nieodpowiednią do rozmiaru Jej krzywdy. W imieniu Poszkodowanej prowadziliśmy ponad dwuletni proces sądowy o zapłatę pełnego zadośćuczynienia za krzywdę. Ubezpieczyciel w toku procesu, tak samo jak na etapie przedsądowym, twierdził, iż wypłacone 30 tys. zł jest kwotą odpowiednią, a dalsze roszczenia powódki o wyższe zadośćuczynienie są bezpodstawne. Wyrokiem z dnia 14.10.2014 r. Sąd Okręgowy w Częstochowie ( I C 81/12) zasądził dla Poszkodowanej od pozwanego ubezpieczyciela dalsze 70 tys. zł zadośćuczynienia ponad wcześniej wypłacone 30 tys. zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w zapłacie pełnego odszkodowania. Wyrok jest prawomocny i został zrealizowany przez ubezpieczyciela. Z odsetkami Poszkodowana otrzymała łącznie dalsze 100 tys. zł ponad wcześniej wypłacone przez ubezpieczyciela 30 tys. zł zadośćuczynienia.

W dniu 17.02.20105 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu oddalił apelację ubezpieczyciela od wyroku Sądu Rejonowego w Poznaniu, który w dniu 05.08.2014 r. zasądził od pozwanego ubezpieczyciela na rzecz naszej Klientki 52 tys. zł zadośćuczynienia ponad wypłacone wcześniej przez ubezpieczyciela 18 tys. zł. Ubezpieczyciel twierdził, iż 18 tys. zł to odpowiednia kwota zadośćuczynienia za złamanie kości udowej z ubezpieczenia OC sprawcy wypadku. Poszkodowana nie zgadzała ię z tym i zleciła nam pozwanie ubezpieczyciela o zapłatę pełnego odszkodowania. Proces trwał 1,5 roku. Oprócz ww. kwoty głównej ubezpieczyciel zapłaci także odsetki ustawowe za ponad dwa lata zwłoki oraz koszty procesu. Wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 17.02.2015 r. jest prawomocny (sygn. akt XV Ca 1323/14).

Okoliczności wypadku były niejasne – pewne było tylko to, że poszkodowany wypadł z jadącego pociągu przez otwarte drzwi wagonu, w wyniku czego doznał obrażeń ciała. Mimo tego wygraliśmy dla naszego Klienta od PZU S.A. jako ubezpieczyciela przewoźnika kolejowego odszkodowanie w kwocie ponad 170 tys. zł. Nadto ubezpieczyciel poniósł koszty procesu sądowego w kwocie ponad 12 tys. zł. Proces sądowy włącznie z postępowaniem apelacyjnym trwał niespełna cztery lata. Wyrok jest prawomocny.

Poszkodowany w wypadku komunikacyjnym spowodowanym przez nieznanego sprawcę otrzymał od UFG zadośćuczynienie za odniesione obrażenia ciała w kwocie 18 tys. zł. Poszkodowany uznał, iż jest to kwota zaniżona i zlecił nam pozwanie UFG o pełne zadośćuczynienie. Sąd I instancji zasądził od UFG na rzecz naszego Klienta dodatkową kwotę 27 tys. zł tytułem zadośćuczynienia ponad dotychczas wypłaconą kwotę. W naszej i opinii naszego Klienta wyrok ten naruszał przepisy prawa poprzez przyznanie zaniżonego zadośćuczynienia. W imieniu naszego Klienta wnieśliśmy apelację, która została uwzględniona przez Sąd Okręgowy w Warszawie, który wyrokiem z dnia 12.01.2017 r. zmienił zaskarżony wyrok Sądu I instancji w ten sposób, że zamiast kwoty 27 tys. zł zasądził od UFG na rzecz naszego Klienta kwotę 62 tys. zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę ponad kwotę 18 tys. zł wypłaconą dobrowolnie przez UFG. Ponadto nasz Klient otrzyma od UFG także odszkodowanie za opóźnienie w zapłacie pełnego zadośćuczynienia w postaci odsetek ustawowych w kwocie ponad 24 tys. zł. Sąd zasądził także od UFG na rzecz naszego Klienta zwrot pełnych kosztów procesu za I i II instancję. Wyrok Sądu II instancji jest prawomocny. Proces trwał 3 lata.

Prawomocnym wyrokiem z dnia 3 czerwca 2016 r. Sąd Okręgowy w Kaliszu (sygn. I C 308/13) zasądził na rzecz naszego Klienta kwotę 150.000 zł zadośćuczynienia za krzywdę, powiększoną o kwotę blisko 90.000 zł tytułem odsetek. Sprawa dotyczyła wypadku komunikacyjnego, w którym jedynym poszkodowanym był nasz Klient, kierowca pojazdu służbowego. W zdarzeniu nie brał udział żaden inny pojazd, do wypadku nie doszło także ani z winy jakiejkolwiek innej osoby, nie było także winy kierującego, który poruszał się prawidłowo. Sąd potwierdził słuszność naszego stanowiska, że kierowca ma prawo do odszkodowania i zadośćuczynienia z polisy OC pojazdu, którym się porusza, pod warunkiem, że spełnią się łącznie następujące przesłanki: 1) brak winy poszkodowanego kierowcy w spowodowaniu wypadku, 2) brak winy osoby trzeciej w spowodowaniu wypadku oraz 3) kierowca porusza się pojazdem, którego nie jest posiadaczem (np. jedzie samochodem służbowym). Jest to już kolejna sprawa tego rodzaju, którą wygraliśmy. Wyrok jest prawomocny, ubezpieczyciel wypłacił zasądzone świadczenie.

Wyrokiem z dnia 19 września 2016 r. (sygn. akt I C 379/15) Sąd Rejonowy w Suchej Beskidzkiej zasądził na rzecz naszego Klienta dalszą kwotę 35.000 zł, ponad wypłaconą wcześniej przez ubezpieczyciela kwotę 35.000 zł, tytułem zadośćuczynienia za krzywdę wynikłą z wypadku. Jest to kolejny wyrok w prowadzonych przez EVENTUM sprawach, w którym sąd uznał za słuszną naszą argumentację, że kierowcy, który nie jest właścicielem ani posiadaczem zależnym kierowanego pojazdu, należy się odszkodowanie z polisy ubezpieczenia OC tego pojazdu, jeśli tylko szkoda ma związek z jego ruchem. W takiej sytuacji znajdują się przede wszystkim kierowcy samochodów służbowych oraz TIR-ów. Jeżeli zatem do wypadku nie dojdzie z ich winy, ani z winy innego uczestnika ruchu, kierowcy mogą dochodzić odszkodowania i zadośćuczynienia z polisy OC pojazdu, który w chwili wypadku prowadzili.

Bezpłatna ocena sprawy

Wysłanie zapytania do niczego nie zobowiązuje