61 855 24 45

Wypadki ze skutkiem śmiertelnym

sukcesy wyp. śmiertelne

PZU S.A. odmówił Pani Wiktorii i jej dzieciom jakiegokolwiek odszkodowania i zadośćuczynienia za śmierć męża w wypadku komunikacyjnym. Ubezpieczyciel twierdził, że odszkodowanie nie przysługuje z uwagi na toczącą się sprawę karną. PZU S.A. wskazał ponadto, że jeżeli do wypadku doszło przed dniem 3 sierpnia 2008 r., żadne zadośćuczynienie najbliższym zmarłego nie przysługuje. Po skierowaniu sprawy do sądu, PZU S.A. dobrowolnie wypłacił kwotę 70 tyś. zł odszkodowania. Proces zakończył się prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego, który zasądził od PZU S.A. dalszą kwotę 904.000 zł zadośćuczynienia, odszkodowania, renty oraz tytułem odsetek ustawowych. Łączne odszkodowanie uzyskane od PZU S.A. wyniosło zatem ponad 974.000 zł.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku wyrokiem z dnia 28.01.2016 r. (sygn. V ACa 387/15) utrzymał w mocy rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego w Bydgoszczy, przyznające naszym Klientom: żonie oraz dwójce małoletnich dzieci ofiary wypadku komunikacyjnego, łączną kwotę 570 tys. zł odszkodowania i zadośćuczynienia, powiększoną o odsetki ustawowe w wysokości 315 tys. zł. Uwzględniając kwotę 130 tys. zł, wypłaconą przez pozwanego PZU S.A. jeszcze w postępowaniu likwidacyjnym, tzn. przed wytoczeniem powództwa, łączna uzyskana kwota wyniosła 1 milion i 15 tys. złotych.

PZU S.A. odmówił rodzinie Pana Pawła, który zginął w wypadku drogowym wypłaty zadośćuczynienia i odszkodowania z polisy OC samochodu sprawcy wypadku. Ubezpieczyciel twierdził, iż śmierć Pana Pawła nie była normalnym następstwem wypadku. Po decyzjach odmownych ubezpieczyciela rodzina Pana Pawła powierzyła nam prowadzenie sprawy. W wyniku naszych działań udowodniliśmy, iż ubezpieczyciel nie miał racji – decyzja odmowna została uchylona i doprowadziliśmy do wypłaty na rzecz bliskich odszkodowania w kwocie ponad 550.000 zł.

PZU S.A. odmówił również rodzinie Pana Stefana, który zginął w wypadku drogowym wypłaty zadośćuczynienia i odszkodowania z polisy OC samochodu sprawcy wypadku. Ubezpieczyciel twierdził, iż najbliższym nic się na należy, ponieważ do wypadku doszło przez dniem 3 sierpnia 2008 roku, tj. przed nowelizacją kodeksu cywilnego. Po decyzjach odmownych ubezpieczyciela rodzina Pana Pawła powierzyła nam prowadzenie sprawy. W wyniku naszych działań udowodniliśmy, iż ubezpieczyciel nie miał racji – sąd zasądził na rzecz bliskich zadośćuczynienia, które wraz z odsetkami przekroczyły kwotę 430.000 zł.

Mąż Pani Weroniki został potrącony przez samochód w wyniku czego zmarł. Pani Weronika wniosła do PZU SA, który ubezpieczał samochód sprawcy wypadku o odszkodowanie i rentę. PZU SA odmówił wypłaty odszkodowania i zapłaty renty wskazując, że to nie kierowca samochodu, ale osoba trzecia ponosi winę za spowodowanie wypadku. Pani Weronika odwołała się od decyzji odmownej, a PZU SA podtrzymał stanowisko odmowne. Po dwóch latach od wypadku Pani Weronika powierzyła nam prowadzenie sprawy. Doprowadziliśmy do uchylenia decyzji odmownej, wypłaty odszkodowania w kwocie ponad 70.000 zł, a obecnie sprawa zawisła przed sądem w Poznaniu o dalsze odszkodowanie, zadośćuczynienie i renty dla wdowy i dzieci Poszkodowanego.

Pan Zenon, kierowca TIR-a, uległ śmiertelnemu zaczadzeniu w kabinie pojazdu podczas regulaminowego postoju. Pracodawca zmarłego nie poczuwał się do żadnej odpowiedzialności za skutki wypadku. Po skierowaniu roszczeń na drogę powództwa cywilnego, sąd przyznał żonie i synowi zmarłego blisko 500.000 zł tytułem zadośćuczynienia i odszkodowania.

Wyrokiem z dnia 5 sierpnia 2014 r. Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził na rzecz naszych Klientów – rodziców i siostry 26 letniego mężczyzny, który zginął w wypadku komunikacyjnym, łącznie prawie 150 tys. zł zadośćuczynienia za krzywdę, ponad kwotę dobrowolnie wypłaconą przez ubezpieczyciela przed procesem (zaledwie 22 tys. zł!). Od wyroku odwołały się obie strony. Sąd Apelacyjny w Warszawie (sygn. VI ACa 1449/14) w całości podzielił naszą argumentację, że zasądzone kwoty nie były odpowiednie i przyznał dalsze świadczenia w kwocie ponad 160 tys. zł, powiększone o odsetki ustawowe za okres ponad 3 lat, tzn. od zgłoszenia ubezpieczycielowi roszczeń (do dzisiaj ok. 114 tys. zł). Apelacja WARTY została w całości oddalona. Oznacza to, że łączna suma uzyskanych przed sądem dla naszych Klientów świadczeń przekroczyła 420 tys. zł i jest 19 razy wyższa niż kwota 22 tys. zł dobrowolnie przyznana przez ubezpieczyciela przed procesem.

Sąd Apelacyjny w Warszawie uwzględnił naszą apelację i zasądził na rzecz naszych Klientów zadośćuczynienie za śmierć osoby bliskiej w kwocie 8-krotnie wyższej, niż suma wypłacona wcześniej dobrowolnie przez PZU S.A. w postępowaniu likwidacyjnym. Wypadek komunikacyjny, w którym zginął mąż i ojciec naszych Klientów, miał miejsce w roku 2002. W ocenie PZU S.A., odpowiednią kwotą zadośćuczynienia dla żony i dla niespełna rocznego synka Zmarłego były sumy po 15.000 zł. Sąd Okręgowy w Warszawie orzekający w I instancji podniósł zadośćuczynienie do kwot po 90.000 zł dla każdego z uprawnionych. Sąd Apelacyjny z kolei ocenił, że kwoty te są nadal zaniżone i zwiększył je do 120.000 zł dla każdego z uprawnionych. Sąd Apelacyjny podkreślił, że za zmniejszeniem kwoty zadośćuczynienia dla dziecka nie może przemawiać okoliczność, że w chwili wypadku było ono jeszcze niemowlęciem i nie zdawało sobie sprawy z utraty ojca. Z kolei na zmniejszenie zadośćuczynienia dla żony nie może wpływać fakt, że kilka lat po wypadku nawiązała ona związek z innym mężczyzną i urodziła kolejne dziecko. Znaczenia w sprawie nie miało także zdaniem Sądu Apelacyjnego to, że z powództwem do sądu uprawnieni wystąpili dopiero po upływie kilkunastu lat od wypadku – jak słusznie podniesiono, okres między doznaniem krzywdy a decyzją o wystąpieniu na drogę sądową nie ma żadnego wpływu na ocenę rozmiaru krzywdy, która powinna być uwzględniona w całym swoim rozmiarze. Wyrok jest prawomocny (sygn. I ACa 2244/16).

Bezpłatna ocena sprawy

Wysłanie zapytania do niczego nie zobowiązuje