61 855 24 45

Zalania, pożary, huragany

sukcesy zalania pożary

Kilka lat temu w wyniku huraganu uszkodzeniu uległ budynek o charakterze zabytkowym. Właściciel budynku zgłosił szkodę do Allianz, który ubezpieczał budynek m.in. od skutków huraganu. Ubezpieczyciel odmówił jednak wypłaty odszkodowania, gdyż szkoda została zgłoszona z przekroczeniem terminu wskazanego w umowie ubezpieczenia oraz z powodu braku należytego utrzymania budynku. Ubezpieczony odwoływał się, ale ubezpieczyciel podtrzymywał stanowisko odmowne. Wobec powyższego ubezpieczony zlecił nam zbadanie sprawy i podjęcie odpowiednich kroków prawnych. Po wielomiesięcznych przygotowaniach, żmudnej analizie nietypowej umowy ubezpieczenia, zgromadzeniu bardzo obszernej dokumentacji dotyczącej budynku i przedmiotowej katastrofy budowlanej, wykazaliśmy, iż odmowy ubezpieczyciela nie miały oparcia tak w stanie faktycznym jak i prawnym i tym samym doprowadziliśmy do uchylenia decyzji odmownych ubezpieczyciela. Kolejną kwestią sporną była jednak wysokość odszkodowania. Po dalszych wielomiesięcznych negocjacjach z ubezpieczycielem sprawa została zakończona polubownie. W rezultacie nasz Klient zamiast odmów otrzymał odszkodowanie w kwocie 350 tys. zł.

PZU S.A. odmówił zapłaty odszkodowania za szkodę w mieniu powstałą w wyniku pożaru. Przedmiotem ubezpieczenia były środki obrotowe przedsiębiorstwa, które uległy spaleniu. Ubezpieczyciel wypłacił odszkodowanie w kwocie 50 tys. zł tylko za środki ujęte na dzień pożaru w ewidencji księgowej, a za pozostałe środki obrotowe o wartości 300 tys. zł ujęte w innych ewidencjach odmówił zapłaty odszkodowania twierdząc, iż odpowiada tylko za szkody w mieniu ujętym w ewidencji księgowej. Wobec odmowy zapłaty odszkodowania ubezpieczony zlecił nam dalsze prowadzenie sprawy. Mimo odwołania i przedstawiania ubezpieczycielowi racjonalnej argumentacji za uchyleniem stanowiska odmownego, ubezpieczyciel podtrzymał odmowę zapłaty odszkodowania za resztę spalonego mienia całkowicie ignorując przedstawioną argumentację prawną. Tym samym konieczne było skierowanie sprawy na drogę sądową. Przed Sądem I i II instancji wykazaliśmy, iż powód na dzień pożaru nie miał obowiązku ujmowania spalonych środków obrotowych w ewidencji księgowej, a ponadto zgodnie z warunkami umowy ubezpieczenia ubezpieczenie obejmowało środki ujęte we wszelkich ewidencjach, a nie tylko ewidencjach księgowych jak twierdził ubezpieczyciel. W OWU nie było zdefiniowanego pojęcia ewidencji, a ubezpieczyciel na użytek sprawy twierdził, iż ewidencja w rozumieniu warunków ubezpieczenia to tylko dokumentacja księgowa. Ubezpieczyciel dokonywał interpretacji niejednoznacznych pojęć warunków ubezpieczenia na niekorzyść ubezpieczonego, a co było sprzeczne z ogólną regułą, że wszelkie niejasności, nieścisłości OWU winny być interpretowane na korzyść ubezpieczonego, a nie na korzyść ubezpieczyciela. Proces trwał dwa lata. Łącznie z odsetkami PZU S.A. zapłacił na rzecz naszej Klientki ponad 400 tys. zł oraz ponad 12 tys. zł kosztów procesu.

Dla naszego Klienta prowadzącego działalność w zakresie hotelarstwa i turystyki wywalczyliśmy przed Sądem Okręgowym w Gdańsku ponad 311 tys. zł dopłaty odszkodowania za skutki pożaru pensjonatu. PZU S.A., który ubezpieczał budynek od ryzyka ognia wypłacił tylko 37 tys. zł odszkodowania za skutki pożaru argumentując, że w sprawie ma miejsce tzw. niedoubezpieczenie i tym samym nie może wypłacić wyższego odszkodowania albowiem zdaniem ubezpieczyciela zastosowanie znajduje tu tzw. zasada proporcji. Sąd w wyroku z dnia 4 lipca 2017 r. sygn akt. IX GC 135/16 w całości podzielił naszą argumentację i wskazał, że klauzula proporcjonalności zawarta w umowie ubezpieczenia jest niezgodna z dobrymi obyczajami oraz zasadami uczciwego obrotu, w szczególności gdy uwzględni się fakt, że pozwany zaakceptował bez żadnej weryfikacji wartości rzeczy ubezpieczenia, proponowaną przez ubezpieczającego. Zastrzeżenie w ogólnych warunkach umów ubezpieczenia możliwości dokonywania przez ubezpieczyciela weryfikacji sumy ubezpieczenia z wartością odtworzeniową ubezpieczonego mienia dopiero w fazie postępowania likwidacyjnego przeczy równości prawnej stron umowy ubezpieczenia, naruszając zasadę uczciwości obrotu. Mając na uwadze powyższe Sąd uznał powództwo w całości obciążając pozwanego ubezpieczycielami także całymi kosztami procesu w kwocie ponad 15 tys. zł. Wyrok jest prawomocny.

Dom Pana Piotra został zalany przez powódź. Pan Piotr niezwłocznie zgłosił zalanie domu do ubezpieczyciela, u którego wykupił ubezpieczenie domu od powodzi. STU Ergo Hestia S.A. po niemalże trzech miesiącach likwidacji szkody wypłaciło Panu Piotrowi odszkodowanie w kwocie 360 zł. Po kilku miesiącach od decyzji ubezpieczyciela Pan Piotr powierzył nam zbadanie sprawy. Po przystąpieniu do sprawy jako pełnomocnik Pana Piotra uzyskaliśmy dla niego odszkodowanie w kwocie ponad 70.000 zł.

odszkodowanie po powodziW wyniku powodzi zalaniu uległ dom Pani Beaty i Pana Jana. Dom był ubezpieczony w PZU SA. PZU S.A. wypłacił odszkodowanie za szkody w domu spowodowane powodzią w kwocie 10.000 zł. Po odwołaniu i skardze Pani Beaty oraz Pana Jana ubezpieczyciel dopłacił im odszkodowanie w dalszej kwocie 2.700 zł. Po ponad roku od decyzji ubezpieczyciela przystąpiliśmy do sprawy jako pełnomocnik Pani Beaty i Pana Jana, którzy zlecili nam zweryfikowanie sprawy. Po odwołaniu i następnie skierowaniu sprawy na drogę sądową uzyskaliśmy dla naszych Klientów dalsze odszkodowanie w kwocie ponad 81.000 zł.

Wskutek awarii sieci kanalizacji piwnica domu Pani Ewy zalana została szambem. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania, wskazując na nasilone opady deszczu. Interwencja EVENTUM pozwoliła na uzyskanie należnego odszkodowania.

odszkodowanie za pożarDom Pana Jerzego został uszkodzony w wyniku pożaru sąsiedniego budynku. PZU SA, z którym Pan Jerzy zawarł umowę ubezpieczenia swego domu od ognia wypłacił mu odszkodowanie w kwocie 23.500 zł. Pan Jerzy uważał, iż odszkodowanie jest zaniżone i w celu korekty odszkodowania wniósł odwołanie do swojego ubezpieczyciela. Ubezpieczyciel jednak podtrzymał swoje stanowisko. Po naszym przystąpieniu do sprawy wykazaliśmy bezpodstawność umniejszeń odszkodowania zastosowanych przez ubezpieczyciela i uzyskaliśmy dla Pana Jerzego odszkodowanie łącznej kwocie 36.500 zł.

Wyrokiem z dnia 20 października 2015 r. Sąd Rejonowy w Poznaniu zasądził na rzecz naszego Klienta od Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych TUZ kwotę ponad 63 tys. zł powiększoną o ustawowe odsetki liczone od 31 dnia po zgłoszeniu szkody ubezpieczycielowi (niemalże dalsze 20 tys. zł) jako odszkodowanie z ubezpieczenia domu od ognia i innych zdarzeń losowych. Skierowanie sprawy do sądu okazało się koniecznością, ponieważ TUW TUZ odmówił wypłaty odszkodowania. Chociaż Ubezpieczony posiadał pełną dokumentację zaświadczającą, że dom utrzymywany był właściwie oraz wykonywane były wszelkie wymagane przepisami przeglądy, ubezpieczyciel uznał ją za niewiarygodną i niewystarczającą. Zdaniem pozwanego Towarzystwa, posiadanie wymaganej przepisami prawa dokumentacji z przeglądów (np. elektrycznych, kominiarskich) wraz z fakturami dokumentującymi zapłatę za wykonany przegląd, nie jest dowodem, że osoba ubezpieczona nie dopuściła się w utrzymaniu domu rażącego niedbalstwa. Skoro tak, to odszkodowanie jest jej nienależne, bo wobec braku wiarygodnych dowodów należytego utrzymania nieruchomości, niedbalstwo musiało mieć miejsce. Niestety dla pozwanego Towarzystwa, jego argumentacja nie znalazła uznania w oczach Sądu.

TUiR WARTA S.A. zaniżyła należne naszej Klientce odszkodowanie o ponad 10,5 tys. zł. Jako podstawę ograniczenia wysokości odszkodowania wskazano rzekome przyczynienie się właściciela wynajmowanego przez Klientkę lokalu do szkody, wynikające z niezastosowania przez właściciela lokalu w instalacji kanalizacyjnej urządzeń zapobiegających cofaniu się ścieków. Po naszej reklamacji ubezpieczyciel przyznał nam rację, że tzw. przyczynienie się do szkody uzasadniać może zmniejszenie odszkodowania z OC tylko wtedy, gdy dopuści się go sama osoba poszkodowana, a nie osoba trzecia, za której działania lub zaniechania poszkodowany nie może ponosić odpowiedzialności. Tym samym, odszkodowanie z OC przedsiębiorstwa kanalizacyjnego należne jest poszkodowanemu najemcy lokalu w całości, nawet jeśli do szkody przyczynił się swoimi zaniedbaniami właściciel wynajmowanego przez poszkodowanego lokalu.

Concordia Polska TUW odmówiła naszym Klientom odszkodowania w całości, ponieważ w ocenie ubezpieczyciela brak było winy przedsiębiorstwa kanalizacyjnego w powstaniu szkody. Po naszym przystąpieniu do sprawy ubezpieczyciel zmienił stanowisko i wypłacił odszkodowanie. Jak wskazaliśmy w reklamacji, odpowiedzialność przedsiębiorstwa kanalizacyjnego oparta jest na zasadzie ryzyka, a to oznacza, że do uzyskania odszkodowania nie jest konieczne udowodnienie, że do szkody polegającej na cofnięciu się ścieków w instalacji doszło z winy przedsiębiorstwa. Wypłacone odszkodowanie wyniosło 11.800 zł.

Dla naszego Klienta prowadzącego działalność w zakresie hotelarstwa i turystyki wywalczyliśmy przed Sądem Okręgowym w Gdańsku ponad 311 tys. zł dopłaty odszkodowania za skutki pożaru pensjonatu. PZU S.A., który ubezpieczał budynek od ryzyka ognia wypłacił tylko 37 tys. zł odszkodowania za skutki pożaru argumentując, że w sprawie ma miejsce tzw. niedoubezpieczenie i tym samym nie może wypłacić wyższego odszkodowania albowiem zdaniem ubezpieczyciela zastosowanie znajduje tu tzw. zasada proporcji. Sąd w wyroku z dnia 4 lipca 2017 r. sygn akt. IX GC 135/16 w całości podzielił naszą argumentację i wskazał, że klauzula proporcjonalności zawarta w umowie ubezpieczenia jest niezgodna z dobrymi obyczajami oraz zasadami uczciwego obrotu, w szczególności gdy uwzględni się fakt, że pozwany zaakceptował bez żadnej weryfikacji wartości rzeczy ubezpieczenia, proponowaną przez ubezpieczającego. Zastrzeżenie w ogólnych warunkach umów ubezpieczenia możliwości dokonywania przez ubezpieczyciela weryfikacji sumy ubezpieczenia z wartością odtworzeniową ubezpieczonego mienia dopiero w fazie postępowania likwidacyjnego przeczy równości prawnej stron umowy ubezpieczenia, naruszając zasadę uczciwości obrotu. Mając na uwadze powyższe Sąd uznał powództwo w całości obciążając pozwanego ubezpieczycielami także całymi kosztami procesu w kwocie ponad 15 tys. zł. Wyrok jest prawomocny.

Bezpłatna ocena sprawy

Wysłanie zapytania do niczego nie zobowiązuje