zaniżone odszkodowanie OC PZU

Zaniżone odszkodowanie OC Hestia? Uzyskaj pełne odszkodowanie za samochód z OC sprawcy!

Otrzymałeś z Hestii odszkodowanie za samochód z OC sprawcy wypadku i zastanawiasz się, czy jest to pełne, odpowiednie odszkodowanie, czy też jest ono zaniżone? Z naszego ponad 15 letniego doświadczenia w sporach z ubezpieczycielami wynika, że jeżeli otrzymałeś odszkodowanie za swój samochód z OC sprawcy wypadku w oparciu o kosztorys naprawy sporządzony przez ubezpieczyciela, to zapewne otrzymałeś zaniżone odszkodowanie. Otrzymałeś zaniżone odszkodowanie za samochód z OC sprawcy wypadku jeżeli Hestia zastosowała w swym kosztorysie naprawy Twojego pojazdu z OC sprawcy:

  • zaniżone, nierynkowe stawki robocizny tj. niższe niż 120 zł netto/RBG;
  • w miejsce uszkodzonych oryginalnych części zamiennych zastosowała części nieoryginalne (tzw. zamienniki), w szczególności najtańsze i najgorszej jakości jakości oznaczone jako P, PJ;
  • umniejszyła ilość materiału lakierniczego (tzw. współczynnik odchylenia);
  • nie uwzględniła tzw. normaliów, czyli materiałów drobnych;
  • zastosowała bezprawne umniejszenia odszkodowania z tytułu amortyzacji, „rabatów”;
  • nie uwzględniła pełnego zakresu uszkodzeń Twojego samochodu;
  • zakwalifikowała uszkodzone części pojazdu do naprawy zamiast do wymiany na nowe zgodnie z technologią producenta pojazdu.

Chcesz mieć pewność, czy otrzymałeś zaniżone odszkodowanie z Hestii? Wystarczy, że wyślesz na nasz adres e-mail biuro@eventum.com.pl kosztorys naprawy Twojego pojazdu sporządzony przez Hestię. Nasi prawnicy za darmo zweryfikują stanowisko Hestii i powiedzą Ci, czy otrzymałeś zaniżone odszkodowanie i powiedzą Ci jak uzyskać od Hestii pełne odszkodowanie za samochód z OC sprawcy. Weryfikacja stanowiska Hestii z OC sprawcy wypadku jest jest bezpłatna, a więc nic nie ryzykujesz. Możesz tylko zyskać wiedzę i pełne odszkodowanie za samochód z OC sprawcy.

Pamiętaj, że masz prawo uzyskać od Hestii z OC sprawcy wypadku pełne odszkodowanie za szkodę w Twoim samochodzie nawet jeśli nie naprawiłeś samochodu albo naprawiłeś go, ale nie masz na to faktur. Uzależnianie przez ubezpieczyciela sprawcy wypadku wypłaty pełnego odszkodowania od przedstawienia przez poszkodowanego faktur za naprawę samochodu jest bezprawne tak samo jako zmuszanie poszkodowanego do naprawy pojazdu w sieci naprawczej ubezpieczyciela w oparciu o wadliwy kosztorys ubezpieczyciela.

Gdy będziesz miał już wiedzę, że otrzymałeś z Hestii zaniżone odszkodowanie za samochód z OC sprawcy wypadku, to kolejne pytanie brzmi: co teraz zrobić, aby uzyskać pełne odszkodowanie od Hestii? Jak walczyć z Hestią, aby uzyskać pełne odszkodowanie z OC sprawcy wypadku?

Drogą od uzyskania pełnego odszkodowania za samochód z OC sprawcy wypadku w miejsce zaniżonego odszkodowania na pewno nie jest sprzedaż swojej szkody firmom, które skupują szkody poszkodowanych. W wyniku sprzedaży uzyskasz nie pełne odszkodowanie za szkodę w samochodzie, a tylko ułamek pełnego należnego Ci odszkodowania za samochód z OC sprawcy wypadku. Zapewne nie będziesz nawet wiedział jaką wartość sprzedajesz firmie skupującej szkody i jaką wartość odszkodowania przelewasz w drodze cesji na firmę skupującą odszkodowania. To tak jakbyś sprzedał cenny obraz za grosze nie mając wiedzy o jego rzeczywistej wartości.

Co więc zrobić, aby uzyskać pełne odszkodowanie za samochód z OC sprawcy wypadku, a nie sprzedać je za grosze?

W pierwszej kolejności zalecamy zlecić niezależnemu rzeczoznawcy samochodowemu wykonanie opinii, która da Ci wiedzę ile wynosi pełne należne Ci odszkodowanie z OC sprawcy wypadku za szkodę w Twoim samochodzie. Mając pełną wiedzę o ile ubezpieczyciel zaniżył odszkodowanie możesz następnie sam albo z pomocą naszych prawników dochodzić od Hestii pełnego odszkodowania z OC sprawcy wypadku.

Skorzystanie z wiedzy i doświadczenia naszych prawników w postępowaniu przeciwko Hestii o pełne odszkodowanie za samochód z OC sprawcy pozwoli zaoszczędzić Ci czas, a nadto nie będziesz musiał bezpośrednio prowadzić z ubezpieczycielem sporu (spierał się będzie za Ciebie z ubezpieczycielem Twój pełnomocnik – radca prawny albo adwokat z naszego zespołu), a tym samym unikniesz zbędnego stresu. Nadto wyrównasz swoje szanse w sporze z ubezpieczycielem po którego stronie działać będą zatrudnieni przez niego prawnicy, w szczególności na etapie postępowania sądowego.

Jeżeli jednak masz dużo czasu i stalowe nerwy, nie straszne Ci są formalizmy proceduralne i tym samym zdecydujesz, że będziesz sam próbował dochodzić pełnego odszkodowania od Hestii, to poniżej przedstawiamy Ci argumentację prawną za stanowiskiem, że z OC sprawcy wypadku należy Ci się pełne odszkodowanie za samochód i to nawet wtedy, gdy nie masz faktur za naprawę pojazdu lub nawet nie zamierzasz naprawiać uszkodzonego pojazdu. Pamiętaj także, że po odmowie Hestii uwzględnienia Twojego odwołania zawsze możesz zlecić naszym prawnikom pozwanie Hestii o pełne odszkodowanie. Pamiętaj, że brak uwzględnienia przez Hestię Twojego odwołania nie oznacza, że nie masz racji i nie należy Ci się pełne odszkodowanie za samochód z OC sprawcy, a li tylko oznacza to, że ubezpieczyciel nadal nie chce wypłacić Ci pełnego odszkodowania z OC sprawcy wypadku i liczy na to, że go nie pozwiesz. Nasi prawnicy są po Twojej stronie.

Pełne odszkodowanie należne poszkodowanemu niezależnie od podjęcia naprawy samochodu

Na wstępie wskazać należy, że odszkodowanie z tytułu odpowiedzialności cywilnej należy do kategorii odszkodowań pełnych, tzn. że ubezpieczyciel ma obowiązek naprawić całą poniesioną przez poszkodowanego szkodę. Poszkodowany zgodnie z przysługującym mu prawem może żądać od ubezpieczyciela sprawcy wypadku zapłaty pełnego odszkodowania ustalonego w oparciu o ceny nowych i pochodzących od producenta części, bez jakichkolwiek potrąceń.

W zakresie praktyki zaniżania przez ubezpieczycieli należnego poszkodowanym odszkodowań o tzw. amortyzację (urealnienie) wskazać należy na pogląd wyrażony w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 12.04.2012 r. (sygn. akt: III CZP 80/11) w której Sąd Najwyższy wskazał, że: „Zakład Ubezpieczeń zobowiązany jest na żądanie poszkodowanego do wypłaty, w ramach odpowiedzialności z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, odszkodowania obejmującego celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty nowych części i materiałów służących do naprawy uszkodzonego pojazdu. Jeżeli ubezpieczyciel wykaże, że prowadzi to do wzrostu wartości pojazdu, odszkodowanie może ulec obniżeniu o kwotę odpowiadającą temu wzrostowi”.

Podkreślić należy, iż pojazdy pomimo tego, iż są naprawiane przy użyciu nowych części z reguły tracą na wartości, a tym samym zasada compensatio lucri cum damno może mieć zastosowanie w wyjątkowych sytuacjach, tzn. tylko wówczas jeżeli faktycznie zamontowanie nowych części spowodowałoby wzrost wartości pojazdu jako całości. Przy czym ciężar udowodnienia powyższego faktu tj. wzrostu wartości całego pojazdu spoczywa wyłącznie na zakładzie ubezpieczeń, a nie na poszkodowanym. Podnieść należy dalej, iż zgodnie
z postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia 20.06.2012 r. (sygn. akt: III CZP 85/11) w sprawie z zakresu i dopuszczalności stosowania części oryginalnych w ramach ubezpieczenia OC komunikacyjnego, poszkodowany ma prawo do pełnego naprawienia szkody w ten sposób, że koszty naprawy będą uwzględniały ceny części oryginalnych. Ubezpieczyciel powinien wziąć pod uwagę takie okoliczności jak m.in. te, że uszkodzone części pochodziły bezpośrednio od producenta.

Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego obowiązek odszkodowawczy ubezpieczyciela pojawia się już z chwilą wyrządzenia poszkodowanemu szkody i nie jest uzależniony od tego czy dokonał on naprawy samochodu i czy w ogóle zamierza go naprawić (por. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 15.11.2001 r., III CZP 68/2001 i powołane tam orzeczenia). Ponadto w wyroku z dnia 27.06.1988 r. I CR 151/88 Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że roszczenie o świadczenie należne od zakładu ubezpieczeń w ramach ustawowego ubezpieczenia komunikacyjnego OC z tytułu kosztów przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu pierwotnego jest wymagalne niezależnie od tego czy naprawa została już dokonana, a wysokość świadczeń należy obliczać na podstawie ustaleń, co do zakresu uszkodzeń oraz technicznie uzasadnionych sposobów naprawy, przy przyjęciu przewidywanych kosztów niezbędnych materiałów i robocizny, według cen z daty ich ustalenia.

Wskazać jednocześnie należy, iż mowa tu o utrwalonej linii orzecznictwa, gdyż takie samo stanowisko Sąd Najwyższy zajmował w kolejnych orzeczeniach. Zwrócić należy uwagę chociażby na wyrok SN z dnia 11 czerwca 2001 r. V CKN 266/00 oraz z dnia 7 sierpnia 2003 r. IV CKN 387/01, a w szczególności poszkodowany wskazuje na postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 20.02.2019 r. III CZP 91/18 oraz postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11.04.2019 r. III CZP 102/18 i wskazane tam orzecznictwo.

Przy takim rozumieniu obowiązku odszkodowawczego nie ma znaczenia prawnego okoliczność, czy poszkodowany dokonał naprawy oraz czy i jakim kosztem to uczynił.

Podkreślić należy, że poszkodowany nie domaga się zwrotu kosztów naprawy pojazdu, ale domaga się pełnego odszkodowania za szkodę w jego mieniu powstałą w chwili wypadku w oparciu o rzetelny, prawidłowy kosztorys naprawy uszkodzeń pojazdu w oparciu o średnie ceny robocizny na lokalnym dla powoda rynku oraz ceny oryginalnych części zamiennych.

Poszkodowany w całości kwestionuje twierdzenia ubezpieczyciela sprawcy wypadku, według których dochodzone odszkodowanie ma rzekomo przewyższać rzeczywistą wartość szkody poniesionej przez powoda. Ubezpieczyciel sprawcy wypadku w toku postępowania likwidacyjnego ustalił wysokość odszkodowania w oparciu o kosztorys wygenerowany przy użyciu programu kosztorysowego tj. w oparciu o swój prywatny kosztorys, który jednak został przez ubezpieczyciela sprawcy wypadku bezprawnie i znacznie zaniżony poprzez zastosowanie zamienników o niewiadomym pochodzeniu i jakości w miejsce uszkodzonych oryginalnych części zamiennych, brak uwzględnienia pełnego zakresu uszkodzeń, a także poprzez zastosowanie przez nierynkowych, znacznie zaniżonych stawek za roboczogodzinę poprzez przyjęcie stawki rzędu 50,00 zł netto za roboczogodzinę podczas gdy stawki na rynku kształtują się na średnim poziomie od 110 zł netto za roboczogodzinę. Nadto ubezpieczyciel bezprawnie zastosował w miejsce części oryginalnych podróbki oraz dodatkowo jeszcze umniejszył koszty podróbek (ukryta amortyzacja), umniejszył koszty lakierowania (tzw. współczynnik odchylenia) i tak zaniżoną kwotę odszkodowania ubezpieczyciel uznaje w swym przekonaniu za pełne odszkodowanie.

Poszkodowany zakwestionował wadliwy prywatny kosztorys pozwanego przedkładając ubezpieczycielowi sprawcy wypadku swój prywatny kosztorys naprawy uszkodzeń pojazdu po przedmiotowej kolizji.

Liczne orzecznictwo sądów powszechnych jak i Sądu Najwyższego jasno wskazuje, iż obowiązek pozwanego zapłaty na rzecz powoda pełnego odszkodowania za poniesioną szkodę w pojeździe jest bezwarunkowy i nie może zostać uzależniony od przedstawienia faktur VAT/rachunków za naprawę pojazdu, czy też od ustalenia zakresu faktycznej naprawy pojazdu.

Osoba poszkodowana nie ma obowiązku naprawienia uszkodzonego pojazdu. Należy bowiem wskazać, że zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego obowiązek odszkodowawczy ubezpieczyciela pojawia się już z chwilą wyrządzenia poszkodowanemu szkody i nie jest uzależniony od tego, czy dokonał on naprawy samochodu i czy w ogóle zamierza go naprawić (uzasadnienie uchwały SN z dnia 15 listopada 2001 r., III CZP 68/2001 i powołane tam orzeczenia). Ponadto w wyroku z dnia 27 czerwca 1988 r., I CR 151/88, Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że roszczenie o świadczenie należne od zakładu ubezpieczeń w ramach ustawowego ubezpieczenia komunikacyjnego OC z tytułu kosztów przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu pierwotnego jest wymagalne niezależnie od tego czy naprawa została już dokonana.

Ubezpieczyciel sprawcy wypadku zazwyczaj skrzętnie pomija w swej argumentacji bardzo istotne orzeczenia Sądu Najwyższego, a w szczególności postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 20.02.2019 r. III CZP 91/18 i postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11.04.2019 r. III CZP 102/18 i wskazane tam orzecznictwo.

W ww. orzeczeniach Sądu Najwyższego wyjaśniono także bez żadnych dwuznaczności, że dla powstania roszczenia o naprawienie szkody w postaci kosztów naprawy pojazdu nie mają znaczenia żadne późniejsze zdarzenia, między innymi w postaci sprzedaży uszkodzonego lub już naprawionego pojazdu. Okoliczność, że poszkodowany nie czekając na wypłatę odszkodowania sprzedaje uszkodzony samochód, nie pozbawia go prawa do odszkodowania w wysokości odpowiadającej hipotetycznym kosztom naprawy, skoro rzeczywista naprawa nie stanowi warunku dla dochodzenia odszkodowania. W konsekwencji poszkodowany w ramach ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, w przypadku szkody częściowej, może żądać odszkodowania w wysokości odpowiadającej niezbędnym i uzasadnionym ekonomicznie kosztom przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego, także wtedy, gdy naprawy nie dokonał i sprzedał pojazd w stanie uszkodzonym. Zbycie rzeczy jest uprawnieniem właściciela tak samo, jak korzystanie z niej. Skorzystanie z tego uprawnienia nie może ograniczać wysokości należnego poszkodowanemu odszkodowania, gdyż ubezpieczyciel sprawcy szkody powinien wyrównać uszczerbek w majątku poszkodowanego do pełnej wysokości szkody. Poszkodowany nie może żądać zapłaty kosztów (hipotetycznej) restytucji tylko w sytuacji, w której przywrócenie stanu poprzedniego byłoby niemożliwe albo pociągało za sobą nadmierne trudności lub koszty. Koszty naprawy uszkodzonego w wypadku komunikacyjnym pojazdu, nieprzewyższające jego wartości sprzed wypadku, nie są jednak nadmierne w rozumieniu art. 363 § 1 k.c. (por.m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2018 r., II CNP 32/17, nie publ., z dnia 12 kwietnia 2018 r., II CNP 41/17, nie publ., z dnia 12 kwietnia 2018 r., II CNP 43/17, nie publ., z dnia 29 stycznia 2002 r., V CKN 682/00, nie publ., z dnia 20 lutego 2002 r., V CKN 903/00, OSNC 2003, Nr 1, poz. 15, z dnia 16 maja 2002 r., V CKN 1273/00, nie publ., z dnia 11 czerwca 2003 r., V CKN 308/00, nie publ. oraz postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia 2006 r., III CZP 76/05, nie publ.).

Stanowisko Sądu Najwyższego w rozpatrywanym zakresie jest utrwalone do tego stopnia, że za niezgodne z prawem są uznawane przez Sąd Najwyższy orzeczenia, w których ww. stanowisko to jest podważane przez sądy powszechne. W szczególności Sąd Najwyższy ocenił jako niezgodny z prawem wyrok sądu powszechnego, w którym doszło do oddalenia powództwa z tego powodu, że poszkodowany nie dokonał naprawy pojazdu i sprzedał go, a domagał się naprawienie szkody w wysokości odpowiadającej hipotetycznym kosztom naprawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2018 r., II CNP 41/17, nie publ.; por. także wyroki z dnia 8 marca 2018 r., II CNP 32/17, nie publ., i z dnia 12 kwietnia 2018 r., II CNP 43/17, nie publ.).

Mając na uwadze powyższe, należy podnieść, iż skoro odszkodowanie przysługuje poszkodowanemu niezależnie od okoliczności, czy dokonał on naprawy samochodu, to w konsekwencji ubezpieczyciel sprawcy wypadku nie może uzależniać zapłaty pełnego odszkodowania od okazania przez poszkodowanego faktur za naprawę pojazdu, faktur źródłowych za części zamienne, czy też okazania naprawionego pojazdu. Tym samym twierdzenia ubezpieczyciela sprawcy wypadku uzależniające wysokość odszkodowania od zakresu faktycznej naprawy pojazdu powoda zmierzają do ustalenia okoliczności nieistotnej dla rozstrzygnięcia sprawy, gdyż nie zmierzają do ustalenia wysokości pełnego odszkodowania za szkodę w pojeździe powoda, która powstała w chwili wypadku tj. w chwili uszkodzenia mienia poszkodowanego.

Podnieść należy także, że poszkodowany nie domaga się zwrotu poniesionych kosztów naprawy, ale domaga się pełnego odszkodowania za szkodę w jego mieniu powstałą w chwili wypadku w oparciu o niewadliwy, rzetelny, pełny i ustalony w oparciu o rynkowe stawki kosztorys.

Odszkodowanie z OC na nowych i oryginalnych częściach zamiennych, a nie na zamiennikach

Jak wskazuje Sąd Okręgowy w Poznaniu w wyroku z dnia 22 lipca 2016 r. sygn. akt XV Ca 239/16, jeżeli uszkodzone części były oryginalne, przy czym okoliczność przeciwną ma obowiązek udowodnić ubezpieczyciel, to poszkodowany ma prawo do naprawy pojazdu z użyciem oryginalnych części zamiennych.

W toku szczegółowych oględzin przeprowadzonych przez rzeczoznawcę ubezpieczyciela nie ustalono, iż uszkodzone na skutek kolizji części zamienne pojazdu poszkodowanego nie były oryginalne. Gdyby podczas oględzin pojazdu poszkodowanego przez ubezpieczyciela ustalono, że któraś część jest nieoryginalna, to ubezpieczyciel skwapliwie by to odnotował, a czego brak.

Mając powyższe na uwadze, w okolicznościach przedmiotowej sprawy koszty naprawy pojazdu powoda winny zostać skalkulowane, zgodnie z wnioskiem dowodowym powoda, przy użyciu nowych i oryginalnych części zamiennych z logo producenta pojazdu, a nie według wniosku pozwanego w oparciu o tzw. części alternatywne czyli de facto podróbki, tym bardziej, że w przedmiotowej sprawie mamy do czynienie ze szkodą z tytułu odpowiedzialności cywilnej, czyli ze szkodą powstałą wbrew woli poszkodowanych (por. wyrok Sądu Rejonowego w Koninie z dnia 1 lipca 2008r., sygn. akt I C 171/08, niepub.).

W odniesieniu do wskazywanych przez pozwanego w sprzeciwie pojęć opisujących rodzaje części zamiennych tj. O, P , PJ, to podkreślić należy, iż pojęcia te są zaczerpnięte przez pozwanego z rozporządzenia Komisji Europejskiej 461/2010 (tzw. europejskiej dyrektywy GVO). W tym aspekcie trzeba przede wszystkim podkreślić, że zawarte w przedmiotowym rozporządzeniu definicje różnicujące rodzaje części zamiennych zostały określone na potrzeby tych aktów prawnych, a nie systemu naprawienia szkody podlegającego zasadom art. 361 i 363 k.c. Nie mogą być zatem traktowane jako upoważniające ubezpieczyciela do powołania się na możliwość zwolnienia się z obowiązku naprawienia szkody przez zapłatę równowartości części „o porównywalnej jakości” z częściami oryginalnymi. Tytułem uzupełnienia należy wskazać, że przepisy ww. rozporządzeń – jak wskazuje się w doktrynie i orzecznictwie sądów powszechnych – zmierzają do zapewnienia większej konkurencji na rynku kupna i sprzedaży części zamiennych oraz na rynku usług naprawy i konserwacji pojazdów, i w tym celu przewidują m.in. zakaz porozumień – uzgodnionych między producentami pojazdów a autoryzowanymi dystrybutorami (warsztatami) albo między producentami pojazdów a dostawcami części zamiennych – ograniczających możliwość dostarczania części zamiennych niezależnym warsztatom lub dystrybutorom albo ostatecznym użytkownikom, zakaz porozumień ograniczających uprawnienia dystrybutora lub autoryzowanego warsztatu do zaopatrywania się w oryginalne części zamienne lub części zamienne o porównywalnej jakości u przedsiębiorców innych niż dostawca oraz zakaz porozumień między producentem pojazdów a dostawcą komponentów do pierwotnego montażu tych pojazdów, ograniczających możliwość dostawcy do umieszczania swojego znaku towarowego (znaku firmowego, logo) na dostarczanych komponentach lub częściach zamiennych. Uregulowania te jak już zaznaczono dotyczą jedynie wymienionych w nich porozumień i w żaden sposób nie ograniczają praw poszkodowanego do żądania ustalenia odszkodowania z uwzględnieniem cen części oryginalnych (por. uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2013 r, III CZP 85/11, OSNC 2013/3/37).

Wskazać należy dalej, iż gołosłownym i nieudowodnionym, a wręcz sprzecznym z logiką i doświadczeniem życiowym jest twierdzenie ubezpieczyciela, iż jakoby naprawa przedmiotowego pojazdu przy użyciu nieoryginalnych części pozwalała na przywrócenie pojazdu do stanu sprzed szkody z zachowaniem standardów, jakie gwarantuje naprawa przy użyciu oryginalnych części pochodzących od producenta. W pojeździe powoda uszkodzeniu uległy oryginalne części zamienne podchodzące od producenta.

W praktyce i zgodnie z doświadczeniem życiowym za niższą ceną nieoryginalnych części zamiennych idzie niższa jakość wykonania (np. związana z niedokładnie odtworzonymi cechami geometrycznymi), stosowanie innych materiałów lub o niższej jakości niż używane do produkcji części firmowanych logiem producenta pojazdu (spełniających jego normy, w tym i założenia techniczne). Ewidentnie cena mniejsza niż części oryginalnej może wskazywać (zwykłe doświadczenie życiowe) jaka może być wartość użytkowa tych części.

W przypadku elementów wykonanych ze stali, części nie posiadające akceptacji producenta pojazdu zwykle wykonane są z materiałów o niższej jakości czy nawet grubości. Ich zabezpieczenie antykorozyjne również jest mniej skuteczne niż części firmowanych przez producenta. Problemem są również wymiary takich części – różnią się od tych oryginalnych, a co wymaga następnie zwiększonej robocizny, aby je dopasować, o ile jest możliwe. Jeżeli chodzi natomiast o części tzw. nieoryginalne wykonane z tworzyw sztucznych istnieje wątpliwość z jakiego materiału zostały one wykonane (czego oczywiście żaden z ich wytwórców nie podaje). Istotnym tu jest sposób pochłaniania energii zderzenia, ale również sposób w jaki części te ulegają destrukcji. Element wykonany z tworzywa „twardszego” ulega zwykle przy uszkodzeniu, rozerwaniu na fragmenty, które mogą powodować np. dodatkowe obrażenia pieszych przy kontakcie z takim uszkadzanym elementem. Producenci pojazdów przed wprowadzeniem pojazdu na rynek muszą przeprowadzać stosowne badania (potwierdzone homologacją i certyfikatem bezpiecznego użycia), które udowodnią, że dana część wykonana z tego konkretnie materiału nie dość, że pochłonie założoną ilość energii zderzenia z przeszkodą, ale nie spowoduje dodatkowych uszkodzeń – obrażeń. W przypadku zastosowania w naprawie części o których nie wiadomo z jakiego materiału, pod jaką kontrolą reżimów technologicznych i rodzaj materiału została wytworzona, jest oczywistym, że naprawa taka może być nie tylko nieskuteczna w zakresie norm pochłaniania energii zderzenia, ale zwyczajnie może skutkować wprowadzeniem do ruchu pojazdu stwarzającego ewidentne zagrożenie dla innych użytkowników drogi (w tym pieszych).

Odszkodowanie za samochód z OC z VAT tj. w kwocie brutto, a nie netto

Odnośnie argumentacji dot. kwestii podatku VAT, to ubezpieczyciel zdaje się chce powrotu do lat słusznie minionych już dwie dekady temu, gdy ubezpieczyciela zwiększał swoje zyski wypłacając poszkodowanym z OC sprawcy odszkodowania bez podatku VAT.

Sąd Najwyższy już pod koniec XX wieku przyjął, że odszkodowanie za szkodę poniesioną przez podatnika VAT na skutek zniszczenia rzeczy nie obejmuje podatku VAT mieszczącego się w tej cenie, w zakresie, w jakim poszkodowany może obniżyć należny podatek o kwotę podatku naliczonego przy nabyciu rzeczy. Jeżeli więc poszkodowany nie może odliczyć VAT, odszkodowanie za szkodę poniesioną w wyniku uszkodzenia pojazdu mechanicznego, należącego do poszkodowanego (powoda), ustalone według cen części zamiennych i usług koniecznych do wykonania naprawy pojazdu, obejmuje mieszczący się w tych cenach VAT. Analogiczne stanowisko SN podtrzymał w późniejszym orzecznictwie, przyjmując, że co do zasady podstawą ustalenia odszkodowania za szkodę poniesioną przez podatnika podatku od towarów i usług na skutek utraty czy zniszczenia rzeczy jest wysokość ceny, jaką należy zapłacić na jej nabycie bez uwzględnienia podatku VAT, jeżeli podatnik ma prawo odliczenia tego podatku. Co więcej, nawet dokonanie przelewu wierzytelności o naprawienie szkody powstałej w związku z ruchem pojazdu mechanicznego przysługującej wobec osoby objętej ubezpieczeniem OC ppm, przez poszkodowanego niebędącego podatnikiem podatku od towarów i usług, na rzecz takiego podatnika nie wpływa na zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela, ergo jeżeli „status VAT” cesjonariusza jest inny niż cedenta, nie wpływa to na ustalenie wysokości odszkodowania (uchwała SN z dnia 14 września 2006 r. III CZP 65/06).

Wskazywany przez ubezpieczyciela wyrok SN z dnia 12.01.2006 r. II CK 327/05 dotyczy odszkodowania z umowy ubezpieczenia mienia od ognia, gdzie zasady ustalania wysokości odszkodowania są co do zasady ustalane pomiędzy stronami w umowie ubezpieczenia; powyższe orzeczenie nie dotyczyło odszkodowania z umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych.

Wreszcie, w wytycznych KNF dotyczących likwidacji szkód komunikacyjnych przyjęto m.in., (wytyczna 15) że kalkulacja kosztów naprawy pojazdu, będąca podstawą ustalenia świadczenia metodą kosztorysową, powinna być dokonana w oparciu o rynkową wartość usług i części zamiennych w dniu ustalenia odszkodowania, z uwzględnieniem podatku VAT chyba że uprawniony jest zarejestrowanym podatnikiem podatku VAT oraz ma prawo do dokonania obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego przy nabywaniu rzeczy bądź usługi.

Nie sposób także nie podnieść, że 11 września 2020 roku Sąd Najwyższy wydał uchwałę o sygn. akt III CZP 90/19, w której uznał, że odszkodowanie z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, przysługujące leasingobiorcy w związku z poniesieniem wydatków na naprawę uszkodzonego pojazdu będącego przedmiotem leasingu, obejmuje kwotę podatku od towarów i usług w zakresie, w jakim nie może on obniżyć podatku od niego należnego o kwotę podatku zapłaconego. Powyższe stanowisko wynika z zasady obowiązku wypłaty pełnego odszkodowania ubezpieczeniowego za szkodę. Naprawiającemu szkodę w pojeździe także wyleasingowanym należy zrefundować ten wydatek w pełni, a więc z VAT, jeśli poszkodowany nie może sam go sobie rozliczyć. Przemawia za tym, w szczególności zasada jednakowego traktowania ubezpieczonych. Mając na uwadze powyższą uchwalę SN w zakresie leasingobiorców, tym bardziej błędne jest stanowisko pozwanego w zakresie podatku VAT w zakresie powodów, którzy nie są podatnikami podatku VAT i tym samym nie mogą kupić części zamiennych w kwocie netto, czy też uzyskać usług naprawczych w kwocie netto. Ubezpieczycie de facto żąda ochrony swojego nielojalnego i de facto nielegalnego zachowania polegającego na świadomym i masowym zaniżaniu odszkodowań z OC, a nadto chce z tego procederu tj. wypłacaniu oczywiście zaniżonych odszkodowań czerpać dalsze korzyści w postaci żądania na etapie procesowym ustalania odszkodowania w kwocie netto, gdy poprzez zaniżanie odszkodowań ubezpieczyciel de facto zmusza poszkodowanych do szukania napraw często w szarej strefie, a co następnie ubezpieczyciel wykorzystuje przeciwko poszkodowanemu w procesie sądowym, aby nie wypłacić pełnego odszkodowania. Czy takie praktyki zasługują na ochronę sądów? Czy zaakceptowanie i de facto ochrona stanowiska korporacji ubezpieczeniowej odnośnie podatku VAT w sporze z konsumentem nie doprowadzi w efekcie do powrotu do praktyk ubezpieczycieli zaniechanych na początku XX wieku wskutek orzecznictwa sądów powszechnych i Sądu Najwyższego tj. powszechnego wypłacania odszkodowań w kwocie netto każdemu za każdą szkodę niezależnie czy jest podatnikiem podatku VAT, czy też nie jest.

Zarzut ubezpieczyciela o rzekomym zwiększeniu rozmiaru szkody, przyczynienie się poszkodowanego

Chybiony jest zarzut ubezpieczyciela, iż poszkodowany doprowadził do nieuzasadnionego zwiększenia rozmiaru szkody, gdyż miał możliwość dokonania naprawy uszkodzonego pojazdu w warsztacie współpracującym z ubezpieczycielem. Podkreślić należy, że obowiązek współpracy z ubezpieczycielem poprzez przeciwdziałanie zwiększeniu szkody i minimalizowanie jej skutków (art. 354 § 2 k.c.) nie może być poczytywany za równoznaczny z obligacją do konieczności skorzystania z możliwości przywrócenia pojazdu do stanu sprzed szkody w sieci warsztatów współpracujących z ubezpieczycielem, bądź też wymaganiem, aby w każdym przypadku braku dostępności części uwzględnionych w kalkulacji ubezpieczyciela we wskazanych tam cenach (z rabatem) zachodził obowiązek skontaktowania się z ubezpieczycielem (wyrok Sądu Okręgowego w Bydgoszczy z dnia 17.09.2019 r., VIII Ga 401/18). Należy również wskazać, że poszkodowanemu w wypadku tzw. szkody komunikacyjnej, w zakresie naprawienia szkody przysługuje możliwość wyboru dowolnej oferty spośród takich, w których stawki usług czy też kosztów zakupu koniecznych do naprawy części nie przekraczają rażąco cen rynkowych (oferowanych na rynku lokalnym). Poszkodowany nie ma więc co do zasady obowiązku poszukiwania sprzedawcy oferującego usługi najtańsze (uchwała Sądu Najwyższego z 13 czerwca 2003 r., III CZP 32/03, OSNC 2004, nr 4, poz. 51, a także wyrok Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2002 r.. I CKN 1466/99, OSNC 2003, nr 5 poz. 64). Nadto nie sposób nie podnieść, że naprawa pojazdu powoda w sieci naprawczej pozwanego odbywałaby się w oparciu o wadliwy, nierzetelny, niepełny kosztorys pozwanego, który jest kwestionowany przez powoda.

Rabaty, upusty na odszkodowaniach stosowane przez ubezpieczycieli

Powoływanie się przez ubezpieczyciela na rabaty czy upusty, obowiązujące we współpracujących z ubezpieczycielem warsztatach naprawczych i punktach sprzedaży, stanowi nieuprawnione działanie, mające na celu zmuszenie poszkodowanego w pierwszej kolejności do dokonania naprawy uszkodzonego pojazdu, a w drugiej zaś do skorzystania z usług wyłącznie zakładów naprawczych lub sprzedawców części zamiennych, z którymi dany ubezpieczyciel współpracuje. W przeciwnym przypadku bowiem, poszkodowany musi liczyć się z brakiem naprawienia doznanej szkody, gdyż w ten sposób wyliczone w kosztorysie odszkodowanie, z uwzględnieniem narzuconych upustów, w żadnym wypadku nie stanowi rynkowego kosztu restytucji uszkodzonego pojazdu. Zatem to praktyka pozwanego, na pierwszy rzut wyglądająca na działanie prowadzące do minimalizacji szkody, prowadzi faktycznie do powstania wątpliwości co do wypełnienia przez niego obowiązku wynikającego art. 354 § 1 k.c. Brak zatem podstaw do uznania zachowania powodów jako godzącego w obowiązek współpracy po stronie wierzyciela (vide: wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 24 marca 2021 r., XIII Ga 1443/19).

Podkreślić również należy, że aktualne orzecznictwo jasno wskazuje, iż obowiązek podejmowania przez poszkodowanego działań zmierzających do minimalizacji szkody nie może być rozumiany w ten sposób, iż jest on zobowiązany, naprawiając uszkodzony pojazd, do wykorzystania najtańszych części. Działanie takie nie zmierza bowiem do zmniejszenia szkody, a jedynie prowadzi do zmniejszenia kosztów naprawy pojazdu, nie zapewniając przy tym całkowitej kompensaty doznanego uszczerbku (wyrok Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej II z dnia 7 maja 2015 r., sygn. akt II Ca 185/15). Nieskorzystanie z oferty ubezpieczyciela i przedstawienie jej przez pozwanego nie miały żadnego znaczenia dla wyliczenia szkody i należnego powodom odszkodowania, gdyż w szczególności, jak to zostało już wskazane, powodowie nie dochodzą od pozwanego zwrotu kosztów naprawy pojazdu, ale od początku kwestionowali rzetelność i prawidłowość kosztorysu pozwanego.

Ubezpieczyciel winien zwrócić koszty opinii niezależnego rzeczoznawcy samochodowego

Odnośnie żądania przez poszkodowanego zwrotu kosztów prywatnej opinii niezależnego rzeczoznawcy samochodowego wskazać należy, że zgodnie z uchwałą składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 02.09.2019 r., III CZP 99/18 zlecenie przez poszkodowanego osobie trzeciej ekspertyzy na potrzeby dochodzenia odszkodowania od ubezpieczyciela pozostaje w normalnym związku przyczynowym w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. z wypadkiem komunikacyjnym, a jej koszt wchodzi w określony w art. 361 § 2 k.c. zakres szkody objętej należnym odszkodowaniem od ubezpieczonego i tym samym od ubezpieczyciela.

Wykonana na zlecenie poszkodowanego opinia prywatna pozwoliła mu na zweryfikowanie stanowiska ubezpieczyciela oraz oszacowanie kosztów należnego mu odszkodowania. Niewątpliwie potrzebna była do tego wiedza specjalistyczna, której poszkodowany nie posiada. Zlecenie wykonania kosztorysu naprawy pojazdu przez niezależnego rzeczoznawcę samochodowego było działaniem koniecznym dla ochrony jego uzasadnionych praw i interesów. Koszty przedmiotowej ekspertyzy stanowią stratę w majątku poszkodowanego i pozostają w adekwatnym związku przyczynowym z wypadkiem, a zatem żądanie ich zwrotu jest w pełni uzasadnione.

Jeżeli dotarłeś aż tu, to gratulujemy Ci, gdyż zdajemy sobie sprawę, że teksty prawne nie są lekturą ani łatwą, ani porywającą. Mamy nadzieję, że powyższy wyciąg najważniejszych argumentów za pełnym odszkodowaniem pomoże Ci w walce z Hestią o pełne odszkodowanie za Twój samochód z OC sprawcy.

Jeżeli chcesz oszczędzić czas i nerwy, a także wyrównać szanse w walce z prawnikami Hestii o pełne odszkodowanie, to nasi prawnicy są do Twojej dyspozycji.

Nasi prawnicy, radcowie prawni i adwokaci z wieloletnim doświadczeniem w prowadzeniu spraw o odszkodowania pomogą ocenić Twoją sprawę, poradzą jakie roszczenia Ci przysługują i jakich dokumentów potrzebujesz. Weryfikacja sprawy pod kątem możliwości jej poprowadzenia przez nas jest całkowicie bezpłatna. Skontaktuj się z nami i nie bądź już sam w sporze z ubezpieczycielem o pełne odszkodowanie za szkodę w samochodzie z ubezpieczenia OC sprawcy wypadku.

Kontakt:

radca prawny dr Michał Strzelbicki

tel. kom. 510 943 567

e-mail: mstrzelbicki@eventum.com.pl

radca prawny Mariusz Sadowski

tel. kom. 502 603 736

e-mail: msadowski@eventum.com.pl

Telefon do sekretariatu kancelarii: 61 855 24 45

godz. otwarcia: pn-pt 9:00 – 17:00