
Zapraszamy do lektury artykułu na Prawo.pl z komentarzem naszej kancelarii o odszkodowaniach dla poszkodowanych w wypadku autokaru na Węgrzech w nocy z 15/16 sierpnia 2026 r.
Prawo polskie, a PZU S.A. odpowiada za skutki wypadku autokaru na zasadzie ryzyka
Na podstawie posiadanych dotychczas informacji o wypadku, w sprawie właściwe jest prawo polskie – jest to odpowiedzialność polskiego posiadacza pojazdu mechanicznego w stosunku do przewożonych osób polskiego obywatelstwa. Odpowiedzialność PZU S.A. jako ubezpieczyciela autokaru w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych za skutki tegoż wypadku opiera się na zasadzie ryzyka, a nie na zasadzie winy, a więc będzie ona nawet wtedy jeżeli do wypadku doszłoby nie z winy kierowcy autokaru (np. kierowca doznał udaru, czy zawału).
Suma gwarancyjna na polisie OC to ok. 30 mln zł, ale może się kiedyś wyczerpać
W przypadku takiej katastrofy i tylu poszkodowanych w jednym wypadku może się ziścić ryzyko wyczerpania sumy gwarancyjnej OC owego autobusu, aczkolwiek może to nastąpić dopiero po długich latach, gdy zapadną wyroki zasądzające odszkodowania oraz gdy suma gwarancyjna zostanie obciążona długoletnimi rentami. Ryzyko, że wyczerpanie sumy gwarancyjnej nastąpi już teraz tj. zaraz po wypadku, jest zerowe – suma ta wynosi niemalże 30 milionów złotych na jedno zdarzenie, a jest niemożliwe, aby PZU S.A. jako ubezpieczyciel tegoż pojazdu wypłacił dobrowolnie poszkodowanym całą sumę gwarancyjną i to w terminie 30 dni od wypadku. Jeżeli nastąpi wyczerpanie sumy, to dopiero po długich procesach sądowych o odpowiednie kwoty zadośćuczynień, zwrot kosztów leczenia, utracone dochody, koszty pogrzebów, a przede wszystkim po wielu latach płatności rent. Nadto nie można także wykluczyć, że pojazd miał dodatkowe, dobrowolne, nadwyżkowe ubezpieczenie OC ponad minimalną sumę gwarancyjną wymaganą prawem.
Gdy suma wypłaconych świadczeń przekroczy 80% wartości sumy gwarancyjnej z polisy OC autokaru, PZU SA musi powiadomić o tym poszkodowanych (vide art. 22a ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK), a także pouczyć poszkodowanych lub uprawnionych z umowy ubezpieczenia o możliwości wytoczenia powództwa do właściwego sądu o ukształtowanie, na podstawie art. 3571 Kodeksu cywilnego, stosunku prawnego wynikającego z umowy ubezpieczenia. Po wyczerpaniu sumy gwarancyjnej poszkodowani co do zasady będą mogli dochodzić dalszych swych roszczeń bezpośrednio od posiadacza pojazdu. Pamiętać należy także, że koszty procesów, odsetki ustawowe za opóźnienie w zapłacie odszkodowań nie umniejszają sumy gwarancyjnej.
Leczyć się, gromadzić dowody i uważać na nieuczciwych pośredników oraz pochopne ugody
W tej chwili, bezpośrednio po wypadku, najważniejsza jest diagnostyka, leczenie, rehabilitacja. Nie ma żadnego krótkiego terminu na zgłoszenie szkody do PZU SA jako ubezpieczyciela autokaru. Zalecamy jednak niezwłoczne zgłoszenie roszczeń do PZU SA, a nawet niezwłoczne skierowanie sprawy na drogę sądową jeżeli życie poszkodowanego jest zagrożone. W tym kontekście należy przestrzec także przed nieuczciwymi „pośrednikami odszkodowawczymi”, którzy mogliby nagabywać poszkodowanych, czy ich bliskich i nakłaniać do zawarcia umowy wskazując, że konieczne jest zgłoszenie roszczeń w jakimś krótkim czasie od wypadku. O obiecywaniu złotych gór nie wspominając. Gdy opadnie medialne zainteresowanie sprawą, a więc niedługo, postępowania likwidacyjne oraz postępowania sądowe będą się toczyły jak w przypadku innych wypadków tj. będę wymagały dowodów i będą długotrwałe. Z drugiej strony warto także przestrzec przed pochopnym przyjmowaniem ofert ugód ze strony PZU SA jako ubezpieczyciela pojazdu – zwarcie ugody zamyka co do zasady możliwość dochodzenia wyższych i dalszych roszczeń, w tym na drodze sądowej. Oczywiście można zgłosić szkodę do PZU SA już teraz, a nawet można wnieść do PZU SA o wyłożenie z góry kwoty potrzebnej na leczenie, czy też wypłatę chociażby bezspornej kwoty zadośćuczynienia, czy za dotychczas poniesione koszty leczenia. Należy także pamiętać, że ze zgłoszeniem szkody do PZU S.A. nie trzeba czekać do zakończenia leczenia.
Należy się leczyć i gromadzić wszelkie dowody tj. wyniki badań, dokumentację medyczną, imienne faktury za poniesione koszty leczenia, transportu. Poszkodowany może się także domagać od PZU SA zwrotu kosztów dojazdu i zakwaterowania bliskich, którzy przyjechali do niego na Węgry.
Większość kosztów leczenia, w tym przede wszystkim koszty leczenia szpitalnego na Węgrzech, zapewne zostanie pokryte w ramach EKUZ. Jeżeli jednak poszkodowani ponieśli lub poniosą koszty prywatnego leczenia, to wszelkie poniesione przez poszkodowanych koszty leczenia, niezależnie, czy na Węgrzech, czy następnie już w Polsce, wynikłe z tegoż wypadku powinien pokryć PZU S.A. jako ubezpieczyciel pojazdu. Poszkodowany musi tylko udowodnić dwie przesłanki tj. że poniósł dany koszt leczenia oraz iż koszt ten był związany z leczeniem skutków tegoż wypadku. Nadto zapewne poszkodowani mają własne polisy obejmujące koszty leczenia podczas wyjazdu zagranicznego; często polisy te obejmują swym zakresem także kontynuację leczenia już w Polsce.
W razie pytań prosimy o kontakt z naszą kancelarią.

